Goście lepiej weszli w sobotni mecz i już w pierwszej kwarcie wypracowali dziewięciopunktową przewagę. Po rozegraniu dziesięciu minut koszykarze z Łowicza prowadzili 29:20. Po krótkiej przerwie podopieczni Piotra Kardasia zabrali się za odrabianie strat. Radomianie zagrali lepiej i na przerwę schodzili przegrywając już tylko dwoma punktami – 39:41.
Po zmianie stron wydawało się, że HydroTruck wrócił do swojej pewnej gry, którą prezentuje od początku sezonu. Radomska drużyna po dobrej trzeciej kwarcie wyszła na prowadzenie i przed ostatnią częścią meczu gospodarze prowadzili 64:61. Niestety, w końcówce radomianie mieli problemy ze skutecznością, a goście objęli prowadzenie, którego nie chcieli już oddać. Na dwie i pół minuty przed końcem HydroTruck prowadził jeszcze 78:77, ale był to ostatni moment, w którym gospodarze byli bliżej zwycięstwa.
Goście zagrali twardo w obronie i na 27 sekund przed końcową syreną prowadzili już 85:78. Po dwóch błyskawicznych rzutach za trzy punkty Patryka Wydry radomianie zbliżyli się na jeden punkt (85:84). W ostatniej akcji gospodarze mieli jeszcze szansę na doprowadzenie do dogrywki, jednak tym razem Wydra spudłował i radomianie przegrali 84:86.
W radomskich szeregach zdecydowanym liderem był Patryk Wydra, który zdobył aż 36 punktów, trafiając 9 z 18 rzutów z dystansu. Z kolei 21 „oczek” dołożył Maksym Miroszczenko, a 17 – Kacper Rojek.
Po tej porażce HydroTruck Radom spadł na czwarte miejsce w tabeli grupy B koszykarskiej II ligi. Radomianie, z bilansem 15 zwycięstw i 4 porażek, ustępują zespołom z Legionowa, Bielska Podlaskiego i Warszawy. Kolejne spotkanie drużyna Piotra Kardasia rozegra w środę, 21 stycznia, o godz. 18.00. Tego dnia we własnej hali radomianie zmierzą się z AZS-em AWF-em Warszawa.
HydroTruck Radom – KS Księżak Łowicz 84:86
(20:29, 19:12, 25:20, 20:25)
HydroTruck: Wydra 36, Miroszczenko 21, Rojek 17, Wall 8, Łagowski 2, Kręgiel, Indyka, Garita, Ziółko, Kępka, Zaręba
















Napisz komentarz
Komentarze