Mistrzami Polski zostali 13-letni bliźniacy - Jan i Franciszek Bal. Jan triumfował w kategorii do 66 kg, wygrywając wszystkie cztery walki, z czego trzy przed czasem. W finale już w pierwszej rundzie pokonał Stanisława Korczyńskiego. - Ten sukces jest efektem bardzo ciężkiej pracy całego naszego sztabu, któremu bardzo dziękuję. To były wymagające zawody, ale trzy z czterech walk kończyłem przed czasem, a w półfinale także położyłem rywala na deski. Cieszę się z mistrzostwa Polski, ale nie zatrzymujemy się i czekamy na kolejne turnieje - podkreśla Jan Bal.
Równie imponująco zaprezentował się jego brat Franciszek, który w swoim debiucie w mistrzostwach Polski sięgnął po złoto w wadze 57 kg. W decydującej walce okazał się lepszy od Stanisława Cieślika. - Ten tytuł to dla mnie wielka motywacja. Sparingi z bardziej doświadczonymi rywalami nie były łatwe, ale z każdym kolejnym zwycięstwem moja pewność siebie rośnie. Podczas mistrzostw każda kolejna walka była coraz trudniejsza, ale od początku do końca kontrolowałem sytuację. Mój przeciwnik w finale był bardzo wymagający, dlatego tym bardziej cieszę się z tego tytułu. Świetnie jest także świętować nasze sukcesy razem z rodzeństwem - mówi Franciszek Bal.
Blisko tytułu była także najmłodsza z rodzeństwa, 12-letnia Nadia Bal. Startująca w kategorii do 42 kg zawodniczka, mimo niewielkiego doświadczenia, dotarła do finału i zdobyła srebrny medal. W drodze do decydującej walki pokonała m.in. ubiegłoroczną mistrzynię Polski. - Jestem z siebie dumna, bo trenuję boks dopiero od sześciu miesięcy, a już mogłam nie tylko zakwalifikować się do mistrzostw Polski, ale także sięgnąć po wicemistrzostwo. Finał był bardzo wymagający, ale to dla mnie cenna lekcja. Jestem też bardzo dumna z moich braci - przyznaje Nadia.
Cała trójka reprezentuje barwy BTS 1926 Broń Radom i trenuje pod okiem Rafała oraz Bartłomieja Doboszów. - Janek i Franio przeszli przez mistrzostwa jak burza, wygrywając walki przed czasem i w pełni zasłużenie sięgając po tytuły. Ze świetnej strony pokazała się także Nadia. To pokazuje, jak rośnie poziom boksu młodzieżowego - ocenia trener Rafał Dobosz.














Napisz komentarz
Komentarze