Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 29 maja 2026 17:29
Reklama

Presja, nerwy i matematyka. Broń Radom w grze o przetrwanie

Broń Radom stanie przed najważniejszym meczem sezonu. W sobotę, 31 maja, w ramach 34. kolejki Betclic 3. Ligi zmierzy się z Wartą Sieradz. Radomianie zajmują obecnie 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 36 punktów i wciąż mają szansę na utrzymanie.

Sytuacja jest bardzo napięta, a wszystko wskazuje na to, że z ligi spadnie aż pięć zespołów. To efekt systemu barażowego w IV lidze, przez który do rozgrywek awansuje więcej drużyn, co zwiększa liczbę spadkowiczów.

Scenariusz dla Broni jest jasny – aby być pewnym utrzymania, musi wygrać z Wartą i jednocześnie liczyć na stratę punktów przez Olimpię Elbląg, która zagra na wyjeździe z Lechią Tomaszów Mazowiecki. W przypadku braku zwycięstwa radomianie będą zmuszeni oglądać się na wyniki innych spotkań i liczyć na korzystny układ tabeli.

Do decydującego starcia zespół przystępuje podbudowany przełamaniem. W poprzedniej kolejce Broń efektownie wygrała w Wasilkowie, kończąc serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa i przedłużając nadzieje na utrzymanie.

Warta Sieradz również ma o co grać – goście walczą o miejsce barażowe do 2. ligi, co tylko podnosi temperaturę tego spotkania. Dla Broni to jednak mecz o wszystko – o ligowy byt i uniknięcie spadku. W Radomiu zapowiada się starcie pełne emocji i walki do ostatniego gwizdka.

Pierwszy gwizdek wybrzmi o godzinie 17.00 przy Narutowicza 9.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama