Do Zabrza Radomiak pojechał zajmując dziewiąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Zieloni mogli zakończyć sezon nawet na siódmym miejscu, ale też spaść o kilka "oczek" niżej. Ostatecznie podopieczni Bruno Baltazara zamknęli kampanię 2025/26 na dziesiątej pozycji. O meczu w Zabrzu jednak chcieliby jak najszybciej zapomnieć, bo przy Roosevelta się po prostu skompromitowali.
Górnik walczył z kolei o tytuł wicemistrza kraju i ta misja zakończyła się powodzeniem po efektownym zwycięstwie z Radomiakiem. Dzięki temu Zabrzanie zagrają w przyszłym sezonie w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Podopieczni Michala Gaszparika zrewanżowali się też Zielonym za dotkliwą porażkę z pierwszej rundy. Wtedy przy Struga Radomiak wygrał wysoko 4:0.
W czwartej minucie ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Patrick Hellebrand, jednak dobrze poradził sobie z nim Filip Majchrowicz. Chwilę później z rzutu wolnego próbował Erik Janża, ale znów dobrze interweniował golkiper gości.
Gospodarze swego dopięli w dziewiątej minucie, kiedy to z dystansu uderzył Maksym Chłań. Piłka odbiła się jeszcze od Christosa Donisa, zmyliła Majchrowicza i wpadła do siatki. Górnik szybko objął więc prowadzenie. Kilka chwil później mogło być 2:0. Po akcji Chłania w dobrej sytuacji znalazł się Lukas Ambros, jednak w ostatniej chwili skutecznie interweniował Jan Grzesik.
Co nie udało się wtedy, udało się w 13. minucie. Akcję długim podaniem na prawe skrzydło do Yvana Ikia Dimiego rozpoczął Marcel Łubik. Francuz pognał kilkadziesiąt metrów, wpadł w pole karne, wyłożył wbiegającemu Chłaniowi, a ten drugi raz pokonał Majchrowicza.
Górnik co chwilę meldował się pod polem karnym Zielonych. Swoją okazję miał Ikia Dimi, a bliski gola samobójczego był Adrian Dieguez. Zabrzanie się nie zatrzymywali. W 28. minucie było już 3:0. Po dograniu z prawej strony nożycami futbolówkę do siatki wpakował Sandre Liseth.
Radomianie mieli ogromne problemy z konstruowaniem akcji. Zieloni w pierwszej połowie właściwie na stadionie w Zabrzu nie istnieli, byli tylko tłem dla świetnie grającego Górnika. Zespół Michala Gaszparika robił, co chciał na swoim stadionie. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy, w 42. minucie z lewej strony Janża dograł po ziemi do Lukasa Sadilka, a ten uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Majchrowicza - 4:0.
Górnik się bawił. Jeszcze przed przerwą podwyższył. Z prawej strony podał Liseth, a Sadilek umieścił futbolówkę w siatce po strzale... piętą! Pogrom przy Roosevelta 81 - i już po 45 minutach - kompromitacja Radomiaka. Zieloni przegrywali pojedynki, spóźniali się z reakcjami i praktycznie nie istnieli w defensywie. Gospodarze bez większego wysiłku dostawali się w "szesnastkę" Zielonych, a pięć straconych goli przed przerwą było brutalnym podsumowaniem katastrofalnej pierwszej połowy.
Już w przerwie trener Baltazar dokonał dwóch zmian w swoim zespole licząc, że wprowadzeni na plac gry Ibrahima Camara i Elves Balde załatają dziury w środku pola. Plan może i był sprytny, ale za bardzo nie zadziałał. W 53. minucie padł szósty gol dla Górnika - Ikia Dimi do Janży, ten do Chłania, a ten znów do Janży, który strzałem po ziemi pokonuje Majchrowicza - 6:0!
Kolejne minuty to już dożynki. Szkoleniowiec gospodarzy w 56. minucie zmienił bramkarza - na placu gry pojawił się Tomasz Loska. Niespełna kwadrans później na boisko wszedł Lukas Podolski - nowy właściciel Górnika - dla którego był to z kolei ostatni mecz w piłkarskiej karierze.
W 72. minucie po indywidualnej akcji do siatki, na otarcie łez, trafił wprowadzony z ławki Balde. Rozmiary porażki Radomiak zmniejszył jeszcze w 80. minucie. Z głębi pola długą piłkę posłał Dieguez, a Salifou Soumah pokonał Loskę. Ostatecznie Zieloni przegrali w Zabrzu 2:6. W końcówce na boisku pojawił się Oskar Markiewicz, dla którego był to premierowy występ w PKO BP Ekstraklasie. To drugi wychowanek, który w ostatnich spotkaniach dostał szansę debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przypomnijmy, że w poprzednim meczu szansę gry otrzymał Adam Żabicki.
Radomiak zajął na koniec sezonu 2025/26 PKO BP Ekstraklasy dziesiątą lokatę. Mistrzem kraju został Lech Poznań, który tytuł zapewnił sobie już po przedostatniej kolejce po zwycięstwie w Radomiu. Wicemistrzem został Górnik, a na ostatnim podium stanęła Jagiellonia Białystok. W europejskich pucharach w przyszłym sezonie zagrają jeszcze Raków Częstochowa oraz GKS Katowice. Podopieczni Rafała Góraka miejsce w Europie wywalczyli w doliczonym czasie gry meczu z Pogonią Szczecin, kiedy to rzutem na taśmę do siatki trafił Marcel Wędrychowski.
Z najwyższą klasą rozgrywkową już wcześniej pożegnały się Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Arka Gdynia, a po ostatniej kolejce grono spadkowiczów uzupełniła Lechia Gdańsk.
Górnik Zabrze - Radomiak Radom 6:2 (5:0)
Bramki: Chłań 9' i 13', Liseth 28', Sadilek 42' i 45', Janża 53' - Balde 72', Soumah 80'.
Górnik: Łubik (56' Loska) - Olkowski (79' Sacek), Janicki, Josema, Janża, Hellebrand (57' Donio), Sadilek (79' Kubicki), Ambros, Ikia Dimi, Liseth (69' Podolski), Chłań.
Radomiak: Majchrowicz - Grzesik (77' Markiewicz), Dieguez, Kingue, Ouattara, Donis, Romario (46' Camara), Luquinhas, Joao Pedro (61' Blasco), Vasco Lopes (46' Balde), Maurides (61' Soumah).
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Luquinhas, Maurides, Joao Pedro, Dieguez, Camara.
ZOBACZ TEŻ:
- "To fake newsy, których nie rozumiemy" - Bruno Baltazar o rzekomej bójce w Radomiaku
- Upadek byłego trenera Radomiaka
- Setny domowy mecz Radomiaka w Ekstraklasie, pożegnanie Leandro i Lech zapewniający sobie mistrzowski tytuł przy Struga
- Leandro Rossi zakończył piłkarską karierę. Były łzy i masa emocji. Numer "9" zastrzeżony!
- Radomiak Radom - Lech Poznań (zdjęcia)
- Ostatni mecz i pożegnanie Leandro Rossiego (zdjęcia)
- Od trzeciej ligi do Ekstraklasy. Leandro Rossi w obiektywie cozadzien.pl - cz. 1 (zdjęcia)
- Od trzeciej ligi do Ekstraklasy. Leandro Rossi w obiektywie cozadzien.pl - cz. 2 (zdjęcia)

















Napisz komentarz
Komentarze