Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 26 maja 2026 14:50
Reklama

W komendzie w Kozienicach doszło do pobicia? Mamy odpowiedź prokuratury

Co wydarzyło się podczas interwencji policji w Aleksandrowie w gminie Magnuszew? Zatrzymany mężczyzna twierdzi, że został pobity w komendzie w Kozienicach. Mamy odpowiedź prokuratury.
W komendzie w Kozienicach doszło do pobicia? Mamy odpowiedź prokuratury

Autor: Piotr Stańczak/zdjęcie ilustracyjne

O zdarzeniu w powiecie kozienickim pisaliśmy już na naszym portalu. Przypomnijmy, 25 kwietnia tego roku w Aleksandrowie w gminie Magnuszew doszło do policyjnej interwencji. 

Relacja poszkodowanego

Pan Piotr (nazwisko do wiadomości redakcji), na co dzień mieszkający i pracujący z Warszawie, wspomina, że tego dnia przebywał u swojej rodziny i pomagał w pracach budowlanych.

- W pewnym momencie na miejscu pojawił się policyjny radiowóz, z trójką funkcjonariuszy, rzekomo w związku z nielegalną wycinką drewna. Nic nie wiedziałem o czymś podobnym. Policjanci zaciągnęli mnie do samochodu. Zostałem przewieziony do komendy w Kozienicach, gdzie następnego dnia (26 kwietnia - przyp. P.S) usłyszałem zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz ich znieważenia - opowiada w rozmowie z portalem CoZaDzień pan Piotr, na co dzień inżynier budownictwa.

Przewrócona kobieta w ciąży? 

Nasz rozmówca przedstawia dokładniej swoją wersję zdarzenia.

- Funkcjonariusz dusił mojego brata, a następnie powalił go na żwir oraz przewrócił partnerkę brata, kobietę w ciąży. Przygniótł ją kolanem do brzucha po czym odmówił wezwania karetki pogotowia. To mój brat zadzwonił po pomoc medyczną. Kiedy karetka w końcu dojechała na miejsce, funkcjonariusz powstrzymywał ratowników, wskazując że została jedynie lekko odepchnięta i symuluje obrażenia - opowiada pan Piotr.

Co działo się w komendzie? 

On sam wspomina, że po przewiezieniu do komendy w Kozienicach trafił do pomieszczenia, które znajduje się obok stanowiska oficera dyżurnego. Pan Piotr mówi, że nie w nim kamer i że właśnie tam funkcjonariusze pobili go pałką. On sam wówczas miał ręce skute kajdankami. Poszkodowany zaznacza, że z uwagi na złożone zawiadomienie do prokuratury, nie może udostępnić nagrań z samej policyjnej interwencji w Aleksandrowie.

Po tym, jak pan Piotr usłyszał zarzuty, został zwolniony. Udał się do specjalisty medycyny sądowej w Warszawie, który sporządził obdukcję. 

O zdarzeniu pisaliśmy szerzej tutaj, przedstawiając również stanowisko Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach: 

Prokuratura odpowiada

Trwa dochodzenie w sprawie. Otrzymaliśmy pisemną odpowiedź z Prokuratury Okręgowej w Radomiu na nasze pytania, dotyczące przebiegu zdarzenia. 

-  W Prokuraturze Rejonowej w Kozienicach prowadzone jest postępowanie przeciwko podejrzanemu (pani Piotrowi - przyp. P.S) o czyny z art. 222 § 1 k.k. i art. 226 § 1 Kk (chodzi o naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie funkcjonariusza publicznego - przyp. P.S). Okoliczności i przebieg interwencji są obecnie wyjaśniane, przesłuchujemy świadków. Jednocześnie wskazuję, iż Prokuratura nie prowadzi postępowania na szkodę w/w (wyżej wymienionego). W dniu 4 maja 2025 roku Piotr F. złożył zażalenie na zatrzymanie, które zgodnie z właściwością zostało przekazane do Sądu Rejonowego w Kozienicach. Zażalenie w zakresie sposobu przeprowadzenia czynności legitymowania zostanie rozpoznane po zwrocie akt głównych, przez organy Policji. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania i jego wstępny etap, to jedyne informacje jakie możemy obecnie przekazać - czytamy w piśmie, które przesłała nam Aneta Góźdź Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu. 

Czytaj więcej: 
Zobacz również: 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama