Mówi się, że pycha kroczy przed upadkiem. W niedzielę przekonał się o tym na własnej skórze, przeświadczony o swoim wybitnym talencie trenerskim, Goncalo Feio. Szkoleniowiec, który po awanturze z radomskim radnym obraził się i zrejterował z Radomiaka, teraz doświadczył największej porażki w swojej krótkiej karierze zawodowej.
Po wyjeździe z Polski Feio znalazł zatrudnienie w ojczyźnie. W ostatnich dniach marca podpisał umowę z zajmującą przedostatnie miejsce w lidze portugalskiej CD Tondelą. Miał jedno zadanie. Uratować drużynę przed spadkiem. Jak to on, walczył do końca.
W ośmiu spotkaniach, w których popularny „Gonzo” prowadził Tondelę, zespół odniósł dwa zwycięstwa, zanotował dwa remisy i czterokrotnie schodził z boiska pokonany.
O ligowym być albo nie być decydowało wyjazdowe starcie z Aroucą w ostatniej kolejce. Ekipa Feio przegrała 1:3 i spadła do do drugiej ligi. Do utrzymania Tondeli zabrakło trzech punktów...
Były trener Radomiaka niepowodzenie misji z Tondelą określił jako najgorsze i najbardziej bolesne doświadczenie w karierze.
Marnym pocieszeniem dla Gonzalo Feio będzie pewnie fakt, że jego los podzielił również inny z byłych opiekunów Zielonych – Joao Henriques, którego AVS Fotebol zajął ostatnie miejsce w rozgrywkach ligi portugalskiej.


















Napisz komentarz
Komentarze