– Czym charakteryzowała się XIX- i XX-wieczna architektura drewniana?
– Architektura chłopska zawsze bazowała na surowcach najłatwiej dostępnych w danym regionie. Na ziemi radomskiej podstawowym budulcem było drewno sosnowe. Jednak w przypadku niektórych budynków gospodarczych o najstarszych, najbardziej archaicznych konstrukcjach, ściany wyplatano z wikliny lub gałęzi i obrzucano gliną. Stosowanie kamienia zależało bezpośrednio od jego dostępności w przyrodzie. W radomskim budownictwie ludowym materiał ten pojawiał się głównie na południu regionu, czyli w okolicach Szydłowca, Przysuchy oraz Iłży. Tamtejsze złoża kamienia pozwalały na wznoszenie budynków gospodarczych, takich jak obory, stodoły i piwnice. Najciekawszą cechą tych obiektów stało się unikalne łączenie i wzajemne przenikanie się drewna oraz kamienia w jednej konstrukcji.
A dachy? Z czego je wykonywano i jak powstawały?
– W tradycyjnym budownictwie chłopskim, w okolicach Radomia, najbardziej powszechny był dach czterospadowy, krokwiowy, pokryty strzechą. Warto w tym miejscu wspomnieć, że tego typu dachy są charakterystyczne, ale głównie dla budynków powstałych przed wiekiem XX. Więźby dachowe wznoszono wówczas z okorowanych żerdzi. Ustąpiły one miejsca w późniejszym czasie dachom dwupołaciowym i naczółkowym. Strzechy słomiane, były pokryciem dominującym w radomskim budownictwie chłopskim. Snopki żytnie nazywane „wykręcakami” przymocowywano powrósłami do łat. Układając „wykręcaki” kłosami w dół, otrzymywano gładką powierzchnię połaci. Gdy ułożono je odwrotnie, otrzymywano bardziej dekoracyjną powierzchnię pokrycia, w postaci poziomych pasów. Przez dodatkowe podcięcie „wykręcaków” można było uzyskać efekt „schodkowego” poszycia.
XIX-wieczna chałupa z Solca nad Wisłą jest jednym z najstarszych obiektów w Muzeum Wsi Radomskiej. Dlaczego jest wyjątkowa?
– Jest to chałupa z połowy XIX w., która składa się z trzech pomieszczeń: sieni, izby i komory. Tego typu budynki nazywane są obiektami jednotraktowymi. Dawne chałupy były budowane jako wąskie, ale dość długie, przypominające w swoim rzucie wydłużony prostokąt, którego krótszy bok zazwyczaj nie przekraczał 5 metrów. Dzięki temu konstrukcja więźby dachowej nie wymagała skomplikowanych rozwiązań, a budynki były łatwe do pokrycia strzechą.
Wyjątkowość tego konkretnego obiektu polega na tym, że reprezentuje on moment dziejowy, w którym kominy nie były jeszcze powszechnie używane. Jest to chata „półkurna”, w której dym odprowadzano z paleniska przez kapę na poddasze, a stamtąd na zewnątrz przez specjalne otwory dymnikowe w połaciach słomianego dachu. Gotowanie odbywało się w ten sposób, że na wymurowanym z kamienia trzonie rozpalano ogień, nad którym na trójnogu zawieszano garnek. Choć dym z ogniska powoli unosił się na strych, to jego duża część stale snuła się po izbie. W budynku nie było typowego pieca grzewczego. Ogrzewanie pomieszczenia zimą odbywało się poprzez rozpalanie ognia w czeluści pieca chlebowego, usytuowanego tuż obok kamiennego trzonu kuchennego.
Czy budynki z początku XIX wieku bardzo różniły się od drewnianych budynków z początku XX wieku?
– Chłopskie domy drewniane przeszły znaczącą ewolucję. Większa dostępność narzędzi do obróbki drewna spowodowała, że ścian w konstrukcji zrębowej nie wznoszono już z okrąglaków, jak miało to miejsce w odległej przeszłości, lecz z krawędziaków. Budowano je później jako budynki dwutraktowe i wielopomieszczeniowe, z rozbudowanymi systemami kuchennymi i grzewczymi oraz kominami. Zmianie uległ również kształt dachu, który z formy czteropołaciowej przekształcił się w naczółkową lub dwuspadową. W izbach montowano większą liczbę okien, a tradycyjne gliniane klepiska ustąpiły miejsca drewnianym podłogom.
Ile obiektów w zasobach Muzeum Wsi Radomskiej reprezentuje ten najstarszy, XIX-wieczny model budownictwa jednotraktowego i bezkominowego (jak wspomniana przez Pana chałupa z Solca nad Wisłą), a jak dużą część ekspozycji stanowią już nowocześniejsze, bardziej rozbudowane budynki z początku XX wieku?
- Oprócz jednotraktowej chałupy z Solca nad Wisłą na naszej ekspozycji skansenowskiej znajduje się również chałupa z Kłonówka z 1824 roku, która ma taki sam układ rozplanowania. Pierwotnie była to prawdopodobnie chałupa kurna lub półkurna, o czym świadczy tzw. dach dymnikowy, jednak w kolejnych latach została wyposażona w komin. Warto w tym miejscu dodać, że samo pojęcie „kurna chata” nie pochodzi od „kur” (kogutów), ale od słowa „kurzyć”, czyli dymić.
Kolejnym obiektem jednotraktowym jest chałupa „biedniacza” z Bartodziejów koło Tczowa z końca XIX wieku, charakteryzująca się najprostszym układem sień, izba. Mimo tak prostej konstrukcji wyposażona jest w komin oraz dość nowoczesne jak na tamte czasy urządzenia ogniowe. Tym samym jedynym budynkiem mieszkalnym na terenie naszego muzeum całkowicie pozbawionym komina pozostaje wcześniej omawiana chałupa z Solca nad Wisłą. Wszystkie pozostałe chałupy to już domy dwutraktowe z przełomu XIX i XX wieku, w których na urządzenia ogniowe składają się piece chlebowe, trzony kuchenne, piece grzewcze oraz kominy.
Zobacz także:


Napisz komentarz
Komentarze