GALERIA ZDJĘĆ WKRÓTCE
Od rana na bocznych boiskach Radomiaka nie brakowało ludzi, emocji i atrakcji dla całych rodzin. Były turnieje piłkarskie i siatkarskie, stoiska gastronomiczne oraz licytacje koszulek, obrazów i sportowych gadżetów, a cały dochód z wydarzenia został przeznaczony na leczenie małego Dominika.
Na miejscu odbywały się turnieje piłkarskie i siatkarskie, a także licytacje koszulek, obrazów i sportowych gadżetów. Dochód z całego wydarzenia został przeznaczony na leczenie chłopca, który potrzebuje bardzo kosztownej terapii genowej. Organizatorzy nie ukrywali, że poza zbiórką równie ważne było pokazanie, że lokalna społeczność potrafi się jednoczyć wokół ważnej sprawy.
O znaczeniu takich inicjatyw mówił prezydent Radomia Radosław Witkowski. – Pokazujemy, że Radom jest miastem ludzi otwartych, którzy potrafią dzielić się swoim sercem, miłością, ale także pieniędzmi. Dziś młody Radomianin Dominik potrzebuje naszego wsparcia, naszej pomocy, naszej opieki i miłości – podkreślał. Jak zaznaczył, najważniejsze było to, że za sportową zabawą idzie realne wsparcie dla dziecka i jego rodziny.
Podobnie o całej akcji mówił Rafał Górski, sekretarz miasta Radomia. – Dzisiaj spotykamy się, żeby zagrać charytatywny mecz w ramach pikniku charytatywnego dla małego Dominika, niespełna trzyletniego chłopca, który mierzy się z dystrofią mięśniową. Dla mnie, ale i dla wszystkich ludzi, którzy tu jesteśmy, jest to niezwykła okazja, żeby po pierwsze pomóc, ale po drugie pokazać, że możemy pomóc też w taki wyjątkowy, ciekawy sposób – stwierdził. Dodał też, że takie wydarzenia są nie tylko pomocą, ale i okazją do wspólnego spotkania ludzi związanych z miastem.
W akcję włączyli się również ci, którzy z Radomiakiem są związani od lat. Zbigniew Wachowicz, wychowanek, były piłkarz i trener Radomiaka Radom, nie miał wątpliwości, że udział w takim wydarzeniu to coś oczywistego. – Uważam, że to bardzo ważny temat, zbieranie pieniędzy dla dzieci. To bardzo fajna inicjatywa i mam nadzieję, że uda się zebrać trochę pieniędzy, żeby pomóc i rodzicom, i oczywiście dziecku – zaznaczył. Zapewnił też, że w podobne akcje zawsze będzie się angażował, jeśli tylko będzie taka możliwość.
Piknik rozpoczął się o godzinie 10 i przez cały dzień przyciągał kolejne osoby, które chciały dorzucić swoją cegiełkę do zbiórki. Na boiskach treningowych obok meczów i turniejów działały także stoiska gastronomiczne, a organizatorzy podkreślali, że równie ważna jak pieniądze była obecność ludzi i pokazanie wsparcia dla rodziny Dominika.
Kulminacją sobotniego wydarzenia był mecz charytatywny z udziałem samorządowców, dziennikarzy oraz byłych piłkarzy Radomiaka. Na murawie nie chodziło o wynik, lecz o wspólny cel i pomoc dla chłopca, który walczy z ciężką chorobą. To właśnie taki wymiar miała cała akcja przy Struga — sportowa, ale przede wszystkim ludzka.

Napisz komentarz
Komentarze