Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 11 maja 2026 17:47
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne
Nasz komentarz

Radomiak rozda karty w grze o tron

Jeszcze kilkanaście dni temu Radomiak drżał o utrzymanie w Ekstraklasie. Dziś, przed ostatnimi kolejkami sezonu 2025/2026 to Zieloni mogą przesądzić o tym, kto zostanie mistrzem Polski. Na razie tasują karty przed decydującą rozgrywką w grze o tron.
Radomiak rozda karty w grze o tron
Piłkarze Radomiaka są gotowi do tego, żeby bić się o czołowe miejsca w Ekstraklasie.

Autor: Piotr Nowakowski / Piotr Nowakowski

Czesław Michniewicz powiedział kiedyś, że suma szczęścia i nieszczęścia zawsze wychodzi na zero. Powyższe stwierdzenie idealnie oddaje przypadek Radomiaka. Jeszcze kilkanaście dni temu Zieloni walczyli o utrzymanie w Ekstraklasie. A dziś to Radomianie mogą rozdawać karty w rozgrywce, której stawką jest mistrzostwo Polski i grube miliony od Canal + i spółki Ekstraklasa.

W przyszłą sobotę Lech Poznań przyjedzie na Struga, by wygrać z Radomiakiem i u nas postawić pieczątkę nad mistrzostwem Polski. Tyle, że to przekonanie o własnej wielkości może wielkopolską lokomotywę… wykoleić. Tym bardziej, że szczególnie na własnym stadionie Zieloni pięknie stawiali się faworyzowanym przeciwnikom.

Od sezonu 2020/2021 piłkarze znad Mlecznej w Ekstraklasie podejmowali Kolejorza czterokrotnie. I co? Ano to, że Lech ani razu w Radomiu nie dał rady wygrać! W pierwszym meczu po powrocie do elity Radomiak zwyciężył 2:1, a w kolejnych sezonach trzykrotnie remisował (1:1, 2:2 i 2:2).

Zatem jeśli trzymać się historycznych faktów, to i tym razem Radomianie powinni Lechowi pokrzyżować szyki. Jeżeli faworyt do tytułu przewróci się w Radomiu, a w tej samej, przedostatniej kolejce, Górnik ogra słabiutką ostatnio Wisłę Płock, a w zaległym spotkaniu pokona Arkę Gdynia to z siedmiopunktowej przewagi Lecha zrobi się zaledwie jeden punkt na plusie Kolejorza.

A wtedy o mistrzostwie może zdecydować ostatnia kolejka, w której Poznaniacy podejmą Płock, zaś Górnik będzie gościł… Radomiaka. Cóż, piłkarze Michala Gasparika mają pecha, bo Ślązacy to kolejny rywal, z którym Zieloni potrafią i lubią rywalizować. Żeby wspomnieć choćby jesienne starcie przy Struga, z którego Zabrzanie wyszli mocno poobijani. Resory ich autokaru w drodze powrotnej na Śląsk aż się uginały od ciężaru czterech goli, które zaaplikował im Radomiak. W Zabrzu chłopaki od nas też radzą sobie nadspodziewanie dobrze. W sezonie 2023/2024 Radomianie wygrali tam 2:0. Lepsi byli też dwukrotnie w Pucharze Polski.

Oczywiście w grze o pierwsze miejsce w Ekstraklasie pozostają jeszcze Raków, Jagiellonia i Katowice, ale grają między sobą i siłą rzeczy, któryś z pretendentów będzie musiał pogubić punkty. Dlatego może się okazać, że gra o złote medale Ekstraklasy rozstrzygnie się w korespondencyjnym pojedynku pomiędzy Lechem a Górnikiem. A tu już w światła jupiterów wkroczą zawodnicy Radomiaka, którzy w tej grze o tron będą rozdawać karty.

Niespecjalnie lubię chwalić. Ale, cóż… Jak trzeba, to trzeba. Pamiętacie, jak prezes PZPN Cezary Kulersza po przegranym barażu o mundial ze Szwecją oznajmił, że kontrakt Jana Urbana na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski został przedłużony? Szef federacji zakomunikował o tym po cichu, bez fanfar. Można było odnieść wrażenie, że upublicznia ten fakt światu pomiędzy piwem a prysznicem…

Szefowie Radomiaka tym razem wykazali się zdecydowanie większym taktem i klasą niż Kulesza. I nie czekając na wynik meczu z Cracovią, jeszcze w ubiegłym tygodniu ustami prezesa Sławomira Stempniewskiego oznajmili, że aktywowany został zapis o przedłużeniu na kolejny sezon umowy z trenerem Bruno Baltazarem. Zatwierdzenie dalszej współpracy to docenienie zasług poważnego ponad miarę Portugalczyka w utrzymaniu Zielonych w Ekstraklasie na trzy kolejki przed końcem sezonu.

Skoro ligowy byt został zachowany, to ktoś mógłby pomyśleć, że Radomiak jedzie do Krakowa bez presji, a mecz z Cracovią będzie jedynie koniecznym dodatkiem do zwiedzenia dawnej stolicy Polski. Otóż nie. I bez względu na to jakim wynikiem ta konfrontacja się skończy, to Zieloni walczą o najlepsze miejsce na finiszu rozgrywek w historii swoich występów w futbolowej elicie. Dotąd najwyżej kończyli granie w swoim debiutanckim sezonie 2021/2022, kiedy finiszowali na siódmej pozycji. Teraz, nawet w przypadku, odpukać, przegranej, wciąż będą stać przed wielką szansą na poprawienie tego osiągnięcia.

A jeśli im się uda to, co? Ci, którzy wyspecjalizowali się w krytyce klubu zamilkną, czy też, niczym przysłowiowi kibice sukcesu przyłączą się do grona klakierów, którzy podczepiają się pod każdy splendor? Nawet jeśli dokonał się wbrew ich woli… Ciekawe, prawda?

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

historyk 11.05.2026 10:37
liga mistrzów czeka

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama