Radomianie matematycznie mogli mieć zapewnione utrzymanie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem poniedziałkowego meczu w Krakowie. Tak się jednak nie stało. W sobotę Widzew Łódź pokonał bowiem u siebie Lechię Gdańsk i wydostał się ze strefy spadkowej. Radomiak ma obecnie 43 punkty i pięć "oczek" przewagi nad strefą spadkową.
Zespół prowadzony przez Bruno Baltazara jest jednak ostatnio w bardzo dobrej formie. Zieloni wygrali trzy ostatnie spotkania, pokonując kolejno Widzew Łódź (dom), Wisłę Płock (wyjazd) i Lechię Gdańsk (dom). Szczególne wrażenie zrobił ostatni mecz, w którym Radomiak mimo gry w osłabieniu przez ponad godzinę zwyciężył 3:1 po hat-tricku Abdoula Tapsoby. Przełomowy był jednak pojedynek z ekipą z Łodzi.
- Przed meczem z Widzewem było wokół nas sporo presji z zewnątrz, ale jednocześnie mieliśmy za sobą chyba najlepszy tydzień treningowy w tym roku. Intensywność, zaangażowanie i praca całego zespołu wyglądały bardzo dobrze. Myślę, że drużyna poczuła odpowiedzialność i wagę tego spotkania - mówi Jan Grzesik, defensor Radomiaka.
Nadrzędnym celem jest przede wszystkim utrzymanie, ale Radomiak po ostatnich świetnych wynikach znalazł się na ósmej pozycji, a do miejsca gwarantującego europejskie puchary tracił przed tą kolejką zaledwie trzy "oczka". Jan Grzesik tonuje jednak nastroje i ostrzega przed hurraoptymizmem. - W tej lidze różnice są naprawdę niewielkie, szczególnie w tym sezonie. Jedna seria zwycięstw może bardzo dużo zmienić, zarówno w kontekście walki o utrzymanie, jak i o wyższe cele. Z kolei drużyny, które takich serii nie mają, szybko znajdują się w trudniejszej sytuacji. Trzeba jednak twardo stąpać po ziemi, bo PKO BP Ekstraklasa jest bardzo nieprzewidywalna. Tutaj każdy może wygrać z każdym, ale też przegrać czy zremisować - podkreśla jeden z kapitanów Radomiaka.
Cracovia również ma o co grać. Zespół z Krakowa zajmuje 14. miejsce i jest tuż nad kreską. Jego przewaga nad strefą spadkową to zaledwie jeden punkt. Jesienią w Radomiu "Zieloni" wygrali pewnie 3:0 i będą chcieli ten wynik powtórzyć, a to zapewniłoby już na sto procent utrzymanie w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy na sezon 2026/27. A wystarczy nawet remis. Początek meczu Cracovia - Radomiak w poniedziałek, 11 maja o godz. 19.


Napisz komentarz
Komentarze