Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
środa, 13 maja 2026 06:45
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Sensacyjne odkrycie. Księga, która miała istnieć tylko w legendach

W zbiorach Biblioteki Uniwersytetu Opolskiego odnaleziono bezcenny rękopis dokumentujący niemal sto lat kultu pamięci o Janie Kochanowskim. „Księga pamiątkowa Dworu w Czarnolesie”, uznawana od dekad za zaginioną, zawiera wpisy z lat 1844–1940, pozostawione zarówno przez wybitne postacie polskiej kultury, jak i zwykłych miłośników twórczości renesansowego poety.
Sensacyjne odkrycie. Księga, która miała istnieć tylko w legendach
„Księga pamiątkowa Dworu w Czarnolesie”. Fot. Dr Jarosław Bedyniak, Zbiory specjalne Biblioteki Uniwersytetu Opolskiego, 7 maja 2026 roku

Źródło: Muzeum Jana Kochanowskiego

Jak informuje Muzeum Jana Kochanowskiego, odkrycia dokonał dr Jarosław Bedyniak podczas prac nad planowaną publikacją naukową. Badacz, związany z Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie i reprezentujący Ośrodek Informacji, Dokumentacji i Badań nad Życiem i Twórczością poety, natrafił na rękopis w zbiorach specjalnych Biblioteki Uniwersytetu Opolskiego.

Jak podkreślają muzealnicy, przez wiele dziesięcioleci losy cennego manuskryptu pozostawały nieznane, a samo istnienie księgi funkcjonowało niemal na pograniczu legendy.

Rękopis rozpoczyna „Krótka biografia Pana Korwina Kochanowskiego Poety Polskiego z Czarnolasu”, zawierająca m.in. informacje o narodzinach Jana Kochanowskiego oraz opis pamiątek związanych z poetą.

Jan Kochanowski urodził się w wigilię ś[więtego] Jana Chrzciciela 1530 roku we wsi Sycyna […]

Następnie mowa o reliktach pozostałych w Czarnolesie, którymi „Teresa Jabłonowska jako troskliwa o byt pamiątek narodowych" się zaopiekowała. 

W dalszej części znalazły się fragmenty utworów Jana Kochanowskiego, w tym słynna fraszka „Na zdrowie” oraz „Pieśń o uczciwej małżonce”.

Najcenniejszą część księgi stanowią jednak wpisy odwiedzających Czarnolas. Wiele z nich ma formę poetycką lub osobistych refleksji pozostawionych podczas wizyt w miejscu związanym z jednym z najwybitniejszych polskich poetów. Pierwszy datowany wpis pochodzi z 17 lipca 1844 roku, ostatni zaś z 15 listopada 1940 roku.

W „Księdze” znajdują się adnotacje i ślady świadczące o obecności w Czarnolesie wybitnych osób: Teofila Lenartowicza, Kornela Ujejskiego, Władysława Mickiewicza, syna wieszcza, Napoleona Ordy, Andriollego, Gillera... a także innych miłośników poezji Kochanowskiego. 

Księga zawiera również siedem listów, w tym korespondencję prof. Czesława Zgorzelskiego, wybitnego historyka literatury i redaktora „Alma Mater Vilnensis”, skierowaną do Stanisława Zawadzkiego – przedostatniego właściciela majątku w Czarnolesie.

Muzeum Jana Kochanowskiego zapowiada, że w najbliższym czasie przedstawi więcej informacji dotyczących odkrycia oraz planów związanych z opracowaniem naukowym, publikacją i ekspozycją niezwykłego rękopisu.

Zobacz także: 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

nosił wilk 11.05.2026 14:09
a jak tam się znalazła? ci od safe ją tam wywieźli ale i ruskie ich też wywieźli

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama