Dla drużyny z Radomia to jedno z kluczowych spotkań w walce o utrzymanie — Zieloni zajmują 13. miejsce z dorobkiem 34 punktów, a otwierająca strefę spadkową Arka Gdynia ma ich o jeden mniej. Co więcej, w następnej kolejce Radomiak zmierzy się z Widzewem Łódź, który również walczy o wyjście ze strefy spadkowej, co sprawia, że punkty z Lubina mogą mieć ogromne znaczenie. Na ławce trenerskiej zmiany dokonał Bruno Baltazar, który zadebiutował remisem 1:1 z Motorem Lublin i teraz szuka pierwszego zwycięstwa na wyjeździe, choć Zieloni poza domem wygrali w tym sezonie zaledwie raz.
— Znamy nasze obowiązki — musimy zdobywać punkty i przesuwać się w górę tabeli. Ostatnio zremisowaliśmy z Motorem, ale teraz jedziemy do Lubina z jednym nastawieniem: wygrać ten mecz — podkreślił Bruno Baltazar, trener Radomiaka Radom.
Zagłębie przystąpi do meczu po serii trzech porażek, w tym przegranej 1:3 z Arką Gdynia w debiucie Dariusza Banasika — byłego trenera Radomiaka. Miedziowi zajmują czwarte miejsce z 41 punktami i tracą cztery punkty do lidera, więc sami desperacko potrzebują wygranej. Ich głównym problemem jest jednak atak — w trzech ostatnich spotkaniach oddali tylko cztery celne strzały i strzelili jednego gola. Nieobecny z powodu kartek będzie Roman Yakuba. Radomiak może z kolei liczyć na dobrze dysponowanego Rafała Wolskiego, który miał udział przy pięciu golach w ostatnich sześciu występach.
— Wiemy, że Zagłębie jest po trzech porażkach i też desperacko potrzebuje punktów. Zrobimy wszystko, żeby to my wyjechali z Lubina z trzema punktami — dodał szkoleniowiec.
W tym sezonie obie drużyny mierzyły się już dwukrotnie w Radomiu — w Pucharze Polski górą było Zagłębie, w lidze triumfował Radomiak. Był to jednak jedyny ligowy sukces Zielonych w ostatnich czterech bezpośrednich starciach z Miedziowymi.















Napisz komentarz
Komentarze