Czarni mieli z Necko rachunki do wyrównania. W pierwszej rundzie radomianie łatwo przegrali w Augustowie 0:3 i teraz chcieli wziąć rewanż. Ponadto rywale po ostatniej niespodziewanej wygranej z liderem GKS-em Katowice, przeskoczyli Czarnych w tabeli PLS 1. Ligi spychając ich do strefy spadkowej. Oba zespoły przed tym meczem dzieliło zaledwie jedno "oczko", a więc było to niezwykle ważne starcie dla obu ekip.
Już na początku partii otwarcia podopieczni Krzysztofa Michalskiego odskoczyli na mały dystans, a w kolejnych fragmentach tę przewagę utrzymywali (4:1, 7:4, 12:9, 14:11, 16:13). W drugiej części tego seta przebieg gry nie uległ zmianie. Wciąż inicjatywa należała do miejscowych, którzy wygrali 25:22. Bardzo dobrze w radomskim zespole funkcjonowało szczególnie prawe skrzydło, na którym Bartłomiej Kluth skończył sześć na sześć ataków.
Drugi set zaczął się od wymiany ciosów, ale w pewnym momencie Czarni zyskali cztery "oczka' przewagi (18:14), ale również bardzo szybko, przy zagrywce Kacpra Taudula, je stracili (18:18). W końcówce gospodarze odbudowali prowadzenie wygrywając ostatecznie do 22, a seta zakończył autowy atak przyjezdnych.
Trzecią odsłonę Czarni zaczęli efektownie - po kilku minutach prowadzili już 8:3. Co prawda zespół z Augustowa skrócił dystans - 11:9 - ale trwało to zaledwie moment. Potem bowiem podopieczni Michalskiego znowu powiększyli przewagę i konsekwentnie punktowali rywali dążąc do zwycięstwa - i to się udało. Radomianie wygrali do 17, a w całym meczu 3:0.
Dzięki tej wygranej Czarni wydostali się ze strefy spadkowej PLS 1. Ligi. Kolejny mecz rozegrają już w środę, 14 stycznia, kiedy zmierzą się z BKS-em Bydgoszcz. Początek tego spotkania o godz. 16 w Radomskim Centrum Sportu.
Pierrot Czarni Radom - KS Necko Augustów 3:0 (25:22, 25:22)
Czarni: Gonciarz, Kluth 17, Kowal 15, Wójcik 15, Miniak 6, Szymański 7, Filipowicz (libero) oraz Rakowski, Ziółkowski 1, Sławiński, Szczurowski.
Necko: Konieczny, Krikun 13, Taudul 7, Jarosiński 4, Sterna 4, Baran 6, Krupiński (libero) oraz Łukasik, Rodek 2, Buczek, Rudzewicz 3.
MVP: Bartłomiej Kluth (Czarni).














Napisz komentarz
Komentarze