
W czwartek, 20 sierpnia o godz. dyżurny straży miejskiej otrzymał dramatycznie brzmiącą interwencje. - Zadzwoniła do nas osoba, że w okolicach ulicy Radomskiego doszło do zabicia psa. Starsza kobieta weszła z małym pieskiem w krzaki, a
następnie słychać było straszny skowyt psa - wyjaśnia Piotr Stępień, rzecznik straży miejskiej.
Na miejsce zdarzenia wysłano eko-patrol straży miejskiej. - Funkcjonariusze ustalili rysopis kobiety i rozpoczęli przeszukiwania. W pobliskich krzakach znaleziono starszą kobietę i martwe zwierze. Z relacji świadków wynika, że kobieta włożyła szczeniaka do worka i uderzała nim o drzewo, aż ten zmarł - mówi Piotr Stęoień.
Na miejsce zdarzenia wysłano eko-patrol straży miejskiej. - Funkcjonariusze ustalili rysopis kobiety i rozpoczęli przeszukiwania. W pobliskich krzakach znaleziono starszą kobietę i martwe zwierze. Z relacji świadków wynika, że kobieta włożyła szczeniaka do worka i uderzała nim o drzewo, aż ten zmarł - mówi Piotr Stęoień.
Kobietę
przewieziono na komisariat policji, gdzie została przekazana do
dyspozycji oficera dyżurnego.













