Takiego ognia nie pamiętają najstarsi mieszkańcy Duckiej Woli. Była 2. w nocy, kiedy niebo nad tą miejscowością rozświetliła łuna pożaru. To płonęły cztery zaparkowane obok siebie ciężarówki.
- W akcji gaśniczej uczestniczyło pięć zastępów straży pożarnej. Z Białobrzegów oraz ochotnicze jednostki ze Stromca, Boskiej Woli i Bożego. Nasza interwencja trwała ponad trzy godziny. W zawodowej karierze z czymś takim jeszcze się u nas nie spotkałem. Naczepy ciężarówek płonęły, jak papierowe zabawki. Zostały z nich jedynie szkielety. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał - powiedział nam starszy ogniomistrz Andrzej Janik, oficer dyżurny Powiatowej Straży Pożarnej w Białobrzegach.
Oficer prasowy białobrzeskiej PSP młodszy kapitan Jacek Podwysocki dodał, że według dowódcy akcji gaśniczej przypuszczalną przyczyną pożaru było podpalenie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja.














Napisz komentarz
Komentarze