Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 19 stycznia 2026 23:57
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

„Instalacja” prosto z kanału

- Jadąc rano do pracy zobaczyłem takiego wielkiego śmiecia w małym stawie. Wracając po południu nadal tam był. Ekipa montująca siłownię i porządkująca teren wokół niej nadal tam była. Myślałem że się tym zajmą – napisał we wtorek do redakcji czytelnik. Dzień później „śmieć” zniknął, ale jak się okazuje, przedmiot ten, nie do końca nim był.


- Niedawno na kilku radomskich portalach wychwalane były inwestycje na naszym parku Gołębiów. Jadąc rano do pracy zobaczyłem takiego wielkiego śmiecia w małym stawie. Wracając po południu nadal tam był. Ekipa montująca siłownię i porządkująca teren wokół niej nadal tam była. Myślałem, że się tym zajmą – napisał do redakcji we wtorek Ireneusz Walczak, mieszkaniec Gołębiowa.

Oczko wodne jest jednym z kilku, które znajdują się w parku Gołębiów II. Ponieważ jest to teren miejski, utrzymaniem porządku w tym obszarze zajmuje się Zakład Usług Komunalnych. Tam usłyszeliśmy jednak, że skoro „śmieć” znajduje się w wodzie, a nie obok, sprawą powinny zająć się Wodociągi Miejskie.


Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

Bliżej nieokreślony przedmiot, który niektórym przypominał eksponat z muzeum sztuki współczesnej, w rzeczywistości był kilkudziesięciometrową taśmą o średnicy 10 cm do renowacji kanalizacji deszczowej. Element odkleił się, a następnie wypłynął. „Eksponat” zniknął ze stawu w środę po południu.

- Były to elementy rury zwijanej używanej do renowacji kanalizacji deszczowej na terenie miasta. Na wybranych odcinkach, na których nie ma dodatkowej komory, a co za tym idzie nie mamy miejsca, musimy taką renowację przeprowadzać przez studzienkę. Wtedy używamy tzw. bandaża, który wprowadza się do studzienki od wewnątrz, a następnie wkleja się go w rurę. A to, co znalazło się w oczku, jest tym elementem, który się odkleił – wyjaśnia Paweł Olszewski, wiceprezes Wodociągów Miejskich.

Jak do tego doszło? - Był bardzo duży napływ wody w kanalizacji pod ciśnieniem. Wypełnienie było prawie stuprocentowe, a to spowodowało, że jeden z tych odcinków oderwał się i wypłynął.

Z oczka został on już usunięty, ale teraz to Wodociągi Miejskie mają problem. Trzeba zlokalizować, na którym odcinku doszło do uszkodzenia i przeprowadzić renowację ponownie.

- Przewidujemy, że bandaż jest z odcinka, na którym renowację przeprowadziliśmy 2-3 lata temu. - Muszę przyznać, że pięknie to wyglądało, jak jakaś agawa albo instalacja sztuki współczesnej. Nie wiedziałem czy to wyciągać czy może zadzwonić do muzeum – dodaje żartobliwie Olszewski.

Renowacja rur za pomocą bandaża wykonywana jest w mieście od wielu lat, ale do uszkodzenia i oderwania elementu pod wpływem nadmiernego napływu wody doszło po raz pierwszy.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.


Podziel się
Oceń

Reklama