Głosowanie nad budżetem poprzedziła burzliwa dyskusja. Radni Prawa i Sprawiedliwości podkreślali, że jest to budżet niedoszacowany, który w ciągu roku będzie wymagał wielu modyfikacji. Podnosili również kwestię braku zapewnienia finansowania na dokończenie budowy Radomskiego Centrum Sportu.
- Podobnie jak w przypadku wielu innych samorządów nie jest to budżet marzeń. To niestety budżet kryzysu, inflacji i drożyzny. Owszem, bieżące dochody naszego miasta wzrosną o ponad 40 mln zł, ale w tym samym czasie wydatki bieżące zwiększą się o 116 mln zł. To oczywiście efekt m.in. wzrostu cen, np. energii czy stóp procentowych. W coraz większym stopniu niewystarczająca jest subwencja oświatowa. Spadają też dochody z tytułu udziału w PIT. Gdyby został utrzymany trend sprzed 2019 roku, do miejskiej kasy w przyszłym roku wpłynęłoby o ponad 100 mln zł więcej - mówi prezydent Radosław Witkowski.
Zgodnie z przyjętym budżetem dochody miasta wyniosą w przyszłym roku 1 mld 303 mln zł, a wydatki 1 mld 441 mln zł. Najwięcej pieniędzy - 630 mln zł - miasto wyda na oświatę. To ponad 48 procent wydatków bieżących. Uchwalony deficyt budżetowy wynosi 130 mln zł.
Na inwestycje zostanie przeznaczona kwota ponad 143 mln zł. Największe z nich to przebudowa wiaduktu w ul. Żeromskiego, rozpoczęcie III etapu budowy trasy NS, przebudowa ulicy Wolanowskiej, rozbudowa ulic Piwnej i Zgodnej oraz rozpoczęcie rozbudowy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym czy budowa wodnego placu zabaw na Borkach.















Napisz komentarz
Komentarze