Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
niedziela, 25 stycznia 2026 18:06
Reklama

Radomiak - "Stalówka", czyli wrócić na podium

Margines błędu już nie istnieje. Radomiak podejmie znajdującą się w strefie spadkowej "Stalówkę", z którą nie przegrali od... 35 lat. Przy wypełnionym stadionie "Zieloni" powalczą o ważne zwycięstwo.
Radomiak - "Stalówka", czyli wrócić na podium

Źródło: / fot. Emil Ekert

Przed nami jedno z najciekawszych spotkań rundy wiosennej w Radomiu. Radomiak zagra ze Stalą Stalowa Wola, a to wróży sporo emocji na trybunach, także tych związanych z przyjazdem kibiców gości. Dotychczas wiosną sektor gości świecił pustkami. Teraz zapowiada się na to, że radomianie stoczą pojedynek ze "Stalówką" nie tylko na boisku. Najważniejszy będzie jednak korzystny wynik, który może sprawić, że "Zieloni" powrócą na ligowe podium.

Piłkarze Radomiaka są mocno zmotywowani przed starciem ze "Stalówką". Porażka w Stargardzie mocno podrażniła piłkarzy, którzy mimo dobrej dyspozycji i dominacji nad rywalem, nie potrafili przełożyć tego na bramki i wrócili do domu bez punktów. Wszyscy w klubie dobrze wiedzą, że na kolejne potknięcia nie ma już miejsca. O tym, że wpadek już nie będzie, piłkarze zapewnili zresztą fanów na ostatnim spotkaniu rady drużyny z przedstawicielami stowarzyszenia kibiców. Czy rozmowa motywacyjna przyniesie korzyści?

Oby tak, bo nie wykorzystać słabości Stalowej Woli, to grzech. "Stalówka" na wiosnę wcieliła się w rolę dostarczyciela punktów. Wiosną Stal w sześciu meczach zgarnęła zaledwie cztery punkty i znalazła się w strefie spadkowej drugiej ligi. Kibice rozgoryczeni fatalną postawą zespołu sami zresztą, w relacji meczowej, nazwali swój klub... kelnerami. Na zdobycz punktową Stali składają się bezbramkowy remis z GKS-em Bełchatów i zwycięstwo nad Zniczem Pruszków (2:0). Przełamanie ze Zniczem w minionym tygodniu przerwało serię sześciu kolejnych meczów Stali bez zwycięstwa.

A sama "Stalówka"? Klub w tym roku obchodzi okrągłą rocznicę - 80. urodziny. Trzeba przyznać, że o ile Stal zawsze miota się w drugiej lidze (w ostatnich dwóch latach miejsca kolejno: 15. i 10.), ale tym razem radzi sobie naprawdę słabo. "Stalówce" nie zależy jednak na wysokich celach. Klub ze Stalowej Woli walczy o premię z systemu Pro Junior System (aktualnie zajmują 6. miejsce w tej klasyfikacji). W kadrze "Stalówki" znajduje się aż 11 piłkarzy, którzy mają 21 lat lub więcej i nie ma w tym nic dziwnego. Stal ma ambitne, rozwojowe plany. Wkrótce ma powstać Podkarpackie Centrum Piłki Nożnej, które ma być swoistą kuźnią talentów dla tego regionu. Pytanie jednak, w której lidze będą się owe talenty ogrywać? Nastroje w zespole nie są najlepsze. Gwiazdą "Stalówki" jest były gracz Broni Radom - Adrian Dziubiński, który zresztą jesienią strzelił nam dwie bramki. Dziubiński w lidze ma już na koncie pięć trafień. Kolejni w tej klasyfikacji są Adrian Gębalski (trzy trafienia) i... obrońca, Sebastian Zalepa (także trzy gole). 

Ekipa Radomiak jest z kolei zwarta i gotowa. Nikt nie pauzuje za kartki, na drobny uraz narzeka jeszcze Leandro, ale niewykluczone, że lider "Zielonych" wróci do gry już w spotkaniu ze Stalą. Co ciekawe, historia spotkań ze "Stalówką" jest niezwykle bogata i sięga sezonu... 1972/1973. Najnowsza historia to starcia od sezonu 2012/2013, w których Stal ani razu nie wygrała z naszym zespołem. Radomiak odniósł pięć zwycięstw, także pięciokrotnie mecze kończyły się remisem. W 10 meczach padło 25 bramek - (17:8 dla Radomiaka), w tym trzy z rzutów karnych. Najczęściej w meczach ze "Stalówką" strzelali Leandro (pięć razy) i... Maciej Świdzikowski (trzy bramki). Po dwa trafienia na koncie mają z kolei Maciej Filipowicz i Szymon Stanisławski. Filipowicz zaliczył także asystę w jesiennym spotkaniu ze Stalą. Kto wie, być może to właśnie mecz z ekipą ze Stalowej Woli, będzie idealną okazją na powrót dla 19-letniego piłkarza?

Pozostając jeszcze przy statystykach - we wspomnianych 10 meczach "Zieloni: najczęściej trafiali w pierwszych 15 minutach gry (cztery bramki) oraz w minutach 61-75 (także cztery razy). Po trzy trafienia zaliczyliśmy z kolei w końcowych kwadransach pierwszej i drugiej połowy. A kiedy najczęściej traciliśmy bramki? Również w końcówkach (po dwie) oraz w minutach 61-75 (trzy). Liczymy jednak, że tym razem będziemy dopisywać jedynie bramki strzelone. To by się zresztą zgadzało, bo od trzech meczów "Stalówka" nie strzeliła w Radomiu bramki. Na zwycięstwo w naszym mieście "Stalówka" od... 1981 roku! Dwa lata później z kolei po raz ostatni polegliśmy ze Stalą. Cóż, nie ma co się oszukiwać, przerwanie tej passy nie wchodzi w grę.

Mecz Radomiak - Stal rozpocznie się w sobotę, 21 kwietnia, o godz. 17. Tradycyjnie już zapraszamy na relację LIVE z tego spotkania na naszym portalu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

gambler 21.04.2018 18:03
Po pierwszej połowie wina sędziego,śmiechu warte !!!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Mac 21.04.2018 14:17
Z artykułu widać że inny wynik niż wygrana nie ma miejsca. Tylko Ci co chodzą na mecze wiedzą co innego. Tak słabego zespołu dawno nie było. Pozbyto się chłopaków którzy serce oddawali na boisku. Z Maćkiem może być podobnie jak nie będzie powoływany na mecze.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 21.04.2018 15:57
Maciej Filipowicz dopiero co wrócił po urazie. Dajmy mu szansę, na odbudowę, a na pewno będzie ważnym punktem Radomiaka. A że inny wynik niż wygrana nie ma miejsca, to prawda. Inny wynik będzie katastrofą, Radomiak nie może się obawiać zespołów ze strefy spadkowej.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 21.04.2018 11:11
Ponieważ jak powiedział Gilewski awans nie jest priorytetem proponuję dać Stalówce wygrać w drodze solidarności !!!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama