Spotkanie z Lechem Poznań było wyjątkowym momentem dla kibiców Radomiaka Radom, którzy po raz ostatni zobaczyli na boisku Leandro Rossiego. Brazylijczyk z polskim paszportem rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie, a murawę opuścił w dziewiątej minucie, symbolicznie nawiązującej do numeru, z którym przez lata występował przy Struga. Przy owacji całego stadionu piłkarze obu drużyn utworzyli dla klubowej legendy szpaler. Historia zatoczyła koło, bo Leo debiutował w Ekstraklasie właśnie w starciu przeciwko Lechowi, a teraz zakończył karierę również w starciu z tym zespołem.
W pojedynku z mistrzem Polski, który był dla Radomiaka setnym pojedynkiem domowym w najwyższej klasie rozgrywkowej, trener Bruno Baltazar nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Josha Wilsona-Esbranda i Rafała Wolskiego, ale również z zawieszonego na dwa mecze za czerwoną kartkę w ostatnim starciu z Cracovią, Abdoula Tapsoby.
Ekipa z Poznania przyjechała do Radomia z jasnym celem - przypieczętowania mistrzowskiego tytułu. W pierwszych minutach goście byli częściej przy piłce. Radomiak ich jednak zaskoczył. W ósmej minucie z lewej strony Jan Grzesik podał do Luquinhasa, ten oddał piłkę Vasco Lopesowi, który głową zgrał do Grzesika, a ten strzelił po ziemi, a z uderzeniem nie poradził sobie Bartosz Mrozek, który w tej sytuacji powinien zrobić zdecydowanie więcej - tak czy inaczej, stadion oszalał! Brawa trwały długo, bo kilkadziesiąt sekund później murawę opuścił, zgodnie z planem, Leandro.
Zdobyty gol i zejście Leo z murawy chyba nieco uśpiły Radomiaka. W 16. minucie z lewej strony boiska dośrodkował Luis Palma, a Mikael Ishak uprzedził wychodzącego do piłki Filipa Majchrowicza. Lechici szybko dołożyli drugie trafienie. W 23. minucie podaniem po ziemi Leo Bengtsson uruchomił Palmę, a ten do asysty sprzed paru minut dołożył gola pokonując strzałem po ziemi golkipera Radomiaka.
Mecz był dość szybki i gra przenosiła się z jednej pod drugą bramkę. W 37. minucie mogło, a wręcz powinno być 2:2. Luqiunhas podaniem z głębi pola uruchomił Mauridesa, temu piłkę wślizgiem wygarnął jednak Wojciech Mońka, ale trafiła ona wprost pod nogi Elvesa Balde, który jednak zbyt długo się zastanawiał i zamiast od razu - właściwie do pustej bramki - to strzelił tak, że kolejną świetną interwencją popisał się defensor Lecha.
Swoje okazje mieli też w pierwszej połowie Joel Pereira czy Pablo Rodriquez, ale wynik się nie zmienił - Lech po pierwszej połowie prowadził 2:1 i był o 45 minut od mistrzostwa Polski. Kolejorz po przerwie nie zwolnił tempa. Wysiłki podopiecznych Nielsa Frederiksena się opłaciły. Nie minął kwadrans gry w drugiej części spotkania, a przyjezdni podwyższyli na 3:1. Ładną akcję płaskim strzałem z dość ostrego kąta wykończył Patrik Walemark.
Poznaniacy grali pewnie i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Zieloni z kolei nie byli w stanie sforsować defensywy Lecha. Wart odnotowania jest debiut wychowanka Radomiaka, Adama Żabickiego, który pojawił się na murawie pod koniec spotkania. Wynik już się nie zmienił i po końcowym gwizdku Kolejorz świętował na murawie przy Struga obroniony tytuł mistrza kraju!
Radomiak po 33. serii gier jest na ósmym miejscu z dorobkiem 44 punktów. W ostatniej kolejce podopieczni Bruno Baltazara zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zabrze (sobota, 23 maja, godz. 17.30).
Radomiak Radom - Lech Poznań 1:3 (1:2)
Bramki: Grzesik 8' - Ishak 16', Palma 23', Walemark 58'.
Radomiak: Majchrowicz - Ouattara, Kingue, Dieguez, Grzesik, Donis (84' Żabicki), Baro (84' Alves), Luquinhas, Lopes (66' Joao Pedro), Balde (66' Soumah), Leandro (9' Maurides).
Lech: Mrozek - Pereira, Skrzypczak, Mońka, Gurgul, Kozubal, Rodriguez (78' Murawski), Walemark (66' Hakans), Palma (66' Jagiełło), Bengtsson (78' Ismaheel), Ishak (83' Agnero).
Sędzia: Karol Arys (Szczecin).
Żółte kartki: Alves, Donis - Kozubal, Bengtsson, Agnero.
ZOBACZ TEŻ WIDEO Z POŻEGNANIA LEANDRO - KLIKNIJ TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ oraz TUTAJ.
POLECAMY:
- Leandro Rossi zakończył piłkarską karierę. Były łzy i masa emocji. Numer "9" zastrzeżony!
- Od trzeciej ligi do Ekstraklasy. Leandro Rossi w obiektywie cozadzien.pl - cz. 1 (zdjęcia)
- Od trzeciej ligi do Ekstraklasy. Leandro Rossi w obiektywie cozadzien.pl - cz. 2 (zdjęcia)
- Leandro Rossi: - Radom stał się moim domem, a Radomiaka zawsze będę miał w sercu
- Ostatni taniec Leandro. Legenda kończy karierę w starciu z mistrzem Polski przy Struga
- Bruno Baltazar o Leandro: "To wzór profesjonalnego sportowca i człowieka"



















Napisz komentarz
Komentarze