Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 19 maja 2026 20:03
Reklama

Setny domowy mecz Radomiaka w Ekstraklasie, pożegnanie Leandro i Lech zapewniający sobie mistrzowski tytuł przy Struga

Setny domowy mecz Radomiaka Radom w najwyższej klasie rozgrywkowej i przede wszystkim pożegnanie legendy, Leandro Rossiego - to najważniejsze momenty z perspektywy gospodarzy. Dla Lecha Poznań najważniejsze było w sobotę 16 maja zwycięstwo na murawie - zagwarantowało ono bowiem Kolejorzowi obronę tytułu mistrza kraju! Ekipa z Wielkopolski wygrała przy Struga 3:1 i po końcowym gwizdku cieszyła się ze zdobycia trofeum.
Setny domowy mecz Radomiaka w Ekstraklasie, pożegnanie Leandro i Lech zapewniający sobie mistrzowski tytuł przy Struga

Autor: Igor Jakubowski

Spotkanie z Lechem Poznań było wyjątkowym momentem dla kibiców Radomiaka Radom, którzy po raz ostatni zobaczyli na boisku Leandro Rossiego. Brazylijczyk z polskim paszportem rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie, a murawę opuścił w dziewiątej minucie, symbolicznie nawiązującej do numeru, z którym przez lata występował przy Struga. Przy owacji całego stadionu piłkarze obu drużyn utworzyli dla klubowej legendy szpaler. Historia zatoczyła koło, bo Leo debiutował w Ekstraklasie właśnie w starciu przeciwko Lechowi, a teraz zakończył karierę również w starciu z tym zespołem.  

W pojedynku z mistrzem Polski, który był dla Radomiaka setnym pojedynkiem domowym w najwyższej klasie rozgrywkowej, trener Bruno Baltazar nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Josha Wilsona-Esbranda i Rafała Wolskiego, ale również z zawieszonego na dwa mecze za czerwoną kartkę w ostatnim starciu z Cracovią, Abdoula Tapsoby

Ekipa z Poznania przyjechała do Radomia z jasnym celem - przypieczętowania mistrzowskiego tytułu. W pierwszych minutach goście byli częściej przy piłce. Radomiak ich jednak zaskoczył. W ósmej minucie z lewej strony Jan Grzesik podał do Luquinhasa, ten oddał piłkę Vasco Lopesowi, który głową zgrał do Grzesika, a ten strzelił po ziemi, a z uderzeniem nie poradził sobie Bartosz Mrozek, który w tej sytuacji powinien zrobić zdecydowanie więcej - tak czy inaczej, stadion oszalał! Brawa trwały długo, bo kilkadziesiąt sekund później murawę opuścił, zgodnie z planem, Leandro. 

Zdobyty gol i zejście Leo z murawy chyba nieco uśpiły Radomiaka. W 16. minucie z lewej strony boiska dośrodkował Luis Palma, a Mikael Ishak uprzedził wychodzącego do piłki Filipa Majchrowicza. Lechici szybko dołożyli drugie trafienie. W 23. minucie podaniem po ziemi Leo Bengtsson uruchomił Palmę, a ten do asysty sprzed paru minut dołożył gola pokonując strzałem po ziemi golkipera Radomiaka. 

Mecz był dość szybki i gra przenosiła się z jednej pod drugą bramkę. W 37. minucie mogło, a wręcz powinno być 2:2. Luqiunhas podaniem z głębi pola uruchomił Mauridesa, temu piłkę wślizgiem wygarnął jednak Wojciech Mońka, ale trafiła ona wprost pod nogi Elvesa Balde, który jednak zbyt długo się zastanawiał i zamiast od razu - właściwie do pustej bramki - to strzelił tak, że kolejną świetną interwencją popisał się defensor Lecha. 

Swoje okazje mieli też w pierwszej połowie Joel Pereira czy Pablo Rodriquez, ale wynik się nie zmienił - Lech po pierwszej połowie prowadził 2:1 i był o 45 minut od mistrzostwa Polski. Kolejorz po przerwie nie zwolnił tempa. Wysiłki podopiecznych Nielsa Frederiksena się opłaciły. Nie minął kwadrans gry w drugiej części spotkania, a przyjezdni podwyższyli na 3:1. Ładną akcję płaskim strzałem z dość ostrego kąta wykończył Patrik Walemark

Poznaniacy grali pewnie i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Zieloni z kolei nie byli w stanie sforsować defensywy Lecha. Wart odnotowania jest debiut wychowanka Radomiaka, Adama Żabickiego, który pojawił się na murawie pod koniec spotkania. Wynik już się nie zmienił i po końcowym gwizdku Kolejorz świętował na murawie przy Struga obroniony tytuł mistrza kraju! 

Radomiak po 33. serii gier jest na ósmym miejscu z dorobkiem 44 punktów. W ostatniej kolejce podopieczni Bruno Baltazara zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zabrze (sobota, 23 maja, godz. 17.30). 

Radomiak Radom - Lech Poznań 1:3 (1:2)
Bramki: Grzesik 8' - Ishak 16', Palma 23', Walemark 58'. 

Radomiak: Majchrowicz - Ouattara, Kingue, Dieguez, Grzesik, Donis (84' Żabicki), Baro (84' Alves), Luquinhas, Lopes (66' Joao Pedro), Balde (66' Soumah), Leandro (9' Maurides). 
Lech: Mrozek - Pereira, Skrzypczak, Mońka, Gurgul, Kozubal, Rodriguez (78' Murawski), Walemark (66' Hakans), Palma (66' Jagiełło), Bengtsson (78' Ismaheel), Ishak (83' Agnero). 

Sędzia: Karol Arys (Szczecin).

Żółte kartki: Alves, Donis - Kozubal, Bengtsson, Agnero. 

ZOBACZ TEŻ WIDEO Z POŻEGNANIA LEANDRO - KLIKNIJ TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ oraz TUTAJ

 

POLECAMY:

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

HTP 17.05.2026 12:23
Tak jak pisałem - jak się uda uzyskać z ostatnich 3 meczy 1 punkt to będzie sukces i się udało. Więcej punktów nie będzie ale cel osiągnięty i to najważniejsze.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
pele 16.05.2026 22:40
Zmiany trzeba zacząć od bramkarza. Majchrowicz ma kres swoich możliwości. Jedna kapitalna obrona na pięć beznadziejnych. On już lepszy nie będzie.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama