
Dzieci wprowadzają do życia wiele
zamętu i pewnych problemów. Najwyraźniej Małgorzata Kożuchowska,
świeżo upieczona rodzicielka, takich problemów ma o wiele mniej. Franciszek
(bo tak ma chłopczyk na imię) zacieśnił więzy wszystkich naokoło.
Szczególnie dobrze widać to na przykładzie Teresy Lipowskiej, z którą
Małgorzata grała w "M jak Miłość". A oto, co według "Życia na gorąco" opowiada pani Teresa:
- Wiem, że Małgosia tak bardzo chciała mieć dziecko, ale nie było jej to długo dane. Rozmawiałyśmy o tym wielokrotnie. W końcu jestem najlepszym przykładem tego, że nigdy nie wolno zwątpić. Z moim mężem Tomaszem staraliśmy się o maleństwo ponad 10 lat. Odwiedzałam domy dziecka, byłam już zdecydowana na adopcję i wtedy zdarzył się cud, zaszłam w ciążę i urodził się Marcin. Miałam wtedy 36 lat.












