
Kilka dni temu pogotowie otrzymało zgłoszenie od mężczyzny, który poinformował, że w jednym z mieszkań przy ulicy Radomskiego kobieta ma problemy z oddychaniem. Gdy na miejsce przyjechała załoga pogotowia okazało się, że kobieta już nie żyła.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci kobiety było uduszenie. Policja w sprawie zatrzymała mężczyznę, który poinformował pogotowie o całym zdarzeniu. - Jak się okazało to 49-letni konkubent kobiety, z którym poznała się kilka tygodni temu. Ze wstępnych informacji wynika, że po popełnieniu przestępstwa mężczyzna wyszedł z mieszkania i na stacji benzynowej poprosił przypadkową osobę o telefon i zadzwonił po karetkę - mówi Justyna Leszczyńska z KMP w Radomiu.
Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Przedstawiono mu zarzut zabójstwa, a decyzją sądu zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie śledczym w Warszawie. Za przestępstwo, którego się dopuścił grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyzna już w przeszłości odbywał karę pozbawienia wolności m.in. za kradzieże i rozboje.













