32-letni Maurides z ośmioma golami zdobytymi w Ekstraklasie, był najlepszym strzelcem Zielonych w poprzednim sezonie. Tyle, że Brazylijczyk nie zawsze był pierwszym wyborem kolejnych trenerów. Po sprzedaży Capity Capemby do amerykańskiego Sportingu Kansas, na atakującego przekwalifikowano skrzydłowego Abdoula Tapsobę. Zresztą z niezłym skutkiem, bo reprezentant Burkina Faso w poprzednich rozgrywkach zdobył dla Radomiaka sześć bramek. Szczególnie efektowny w jego wykonaniu był mecz z Lechią Gdańsk (3:1), w którym Tapsoba ustrzelił hat-tricka. W każdym razie to on grał na zmianę z Mauridesem.
Szefowie RKS-u zdecydowali, że na szpicy potrzebne są wzmocnienia i ściągnęli Ferdinanda Goure z belgijskiego Westerlo. To potężne chłopisko. Mierzy 189 cm wzrostu, jest silny jak tur i umie ustawić się w polu karnym.
Goure trafił do Westerlo w 2021 roku, jednak poza ostatnim sezonem, ten czas spędził głównie na wypożyczeniach do węgierskiego Ujpestu Budapeszt, słowackiej Dunajskiej Stredy i FC Zurich. Najlepsze wrażenie pozostawił po sobie w Ujpeście, gdzie w dwudziestu siedmiu meczach jedenaście razy trafił do siatki rywali.
Potem jego karierę zahamowała kontuzja kolana. Podobno dlatego w zakończonych rozgrywkach zdobył dla Westerlo zaledwie jedną bramkę.
- Oglądałem jego mecze i uważam, że będzie strzelał – twierdzi jednak Leandro Rossi Pereira, legenda Radomiaka, który w 376 meczach zdobył dla Zielonych 121 bramek.
Jeżeli Iworyjczyk pozytywnie przejdzie badania lekarskie, to podpisze trzyletnią umowę z Zielonymi.
Na Ferdinandzie Goure nie skończą się letnie transfery klubu ze Struga. Włodarze Radomiaka poszukują jeszcze kreatywnego skrzydłowego.
Jedni przychodzą, inni opuszczają drużynę. 30 czerwca kończą się kontrakty Michała Kaputa i Mateusza Cicheckiego. Pierwszym z nich już zimą interesował się ŁKS Łódź. Latem temat znów może być grany. O ile odejście Kaputa jest przesądzone, to los „Cichego” pozostaje niepewny.
Nie wiadomo natomiast, czy w Radomiu pozostanie Elves Balde, o którego pytają kluby z Francji.
Najbardziej palącą kwestią wydaje się być zatrzymanie Luqinhasa. Co prawda jego umowa z Radomiakiem wygasa za rok, ale już dziś o ofensywnego pomocnika mocno zabiega kilka ekip z Ekstraklasy. Z Legią Warszawa na czele, w której barwach filigranowy Brazylijczyk w dwóch podejściach (2019-2022) i (2024-205) rozegrał 94 mecze i zdobył szesnaście goli.

Napisz komentarz
Komentarze