Noc z piątku na sobotę i sobotnie przedpołudnie to był prawdziwy pogodowy Armagedon. W Radomiu, okolicach Pionek i Wierzbicy strażacy interweniowali blisko trzydzieści razy. W powiecie grójeckim natomiast ruszali do akcji pięćdziesiąt razy.
Sobotni wieczór i noc z soboty na niedzielę były już decydowanie bardziej spokojne. Porywisty wiatr ustąpił, a radomscy strażacy mogli odetchnąć. Jak się dowiedzieliśmy najpoważniejszą interwencją w jakiej brali udział, była wizyta w jednym z mieszkań przy ulicy Komandosów na Ustroniu. Funkcjonariusze zostali wezwani przez lokatora, który przypalił potrawę i bał się, że może to zakończyć się pożarem.

Napisz komentarz
Komentarze