Jak rozpoznać przesuszenie roślin w upały i dlaczego nie jest to jedyny problem?
Wysokie temperatury i brak opadów sprawiają, że gleba bardzo szybko traci wilgoć. Przez deficyt wody rośliny zaczynają ograniczać wzrost i zmieniać kolor. Spada produkcja chlorofilu (zielonego barwnika), co uwidacznia inne pigmenty, najczęściej żółte ksantofile. Niektóre rośliny w stresie spowodowanym upałami produkują też antocyjany (czerwone, fioletowe, purpurowe), które mają chronić tkanki liści przed promieniami słonecznymi. Ostatnim etapem usychania roślin jest ich brązowienie, czyli nekroza (martwica) tkanek.
Jeśli więc zauważysz, że rośliny zmieniają zabarwienie, jest to ostatni moment, aby o nie zadbać. W przeciwnym razie poza przesuszeniem może dojść również do:
- osłabienia systemu korzeniowego,
- wolniejszej regeneracji,
- podatności na uszkodzenia mechaniczne,
- mniejszej odporności na choroby.
Pamiętaj, że szok termiczny roślin może wynikać nie tylko z suszy, ale również z niewłaściwego sposobu podlewania i braku zabezpieczenia niektórych gatunków przed promieniami UV.
Jak podlewać ogród w upały, aby nie uszkodzić roślin?
Krótkie, nawet częste zraszanie widocznych części roślin oraz ich płytkie podlewanie zwykle okazują się błędami podczas upałów. Wówczas gleba robi się wilgotna na niewielką głębokość, przez co korzenie rozwijają się tuż przy powierzchni. Gdy w następnych dniach ponownie będzie gorąco, mogą łatwo ulec uszkodzeniu. Zwiększa to też ryzyko chorób grzybowych, poparzeń liści oraz niewątpliwie prowadzi do marnowania wody – zdąży ona wyparować, zanim nawodni roślinę.
Aby utrzymać zielony ogród warto więc pamiętać o podstawowych zasadach, takich jak:
- podlewaj rzadziej, ale obficie – woda powinna dotrzeć na głębokość ok. 10–15 cm;
- absolutnie nie podlewaj ogrodu w pełnym słońcu;
- najlepszą porą na podlewanie jest wczesny poranek;
- wieczorem gleba może być zbyt nagrzana, przez co większość wody szybko odparowuje.
Stresu i zamartwiania się, że nie znajdziesz czasu na obfite podlewanie w godzinach porannych, możesz uniknąć dzięki zraszaczom. Systemy zautomatyzowane mogą pracować i dbać o zielony ogród bez Twojego udziału.
Co brać pod uwagę podczas wyboru efektywnego sposobu podlewania w upały?
Szczególnie w czasie upałów priorytetem jest oszczędność wody i dostarczanie jej wprost do systemu korzeniowego roślin. Najlepiej sprawdzają się wówczas systemy kropelkowe, mikrozraszacze i systemy podziemne. Jednak częstym źródłem ratunkowym jest też woda z deszczówki wcześniej zgromadzona w specjalnym zbiorniku lub stawie.
Od tego, na jaki system się zdecydujesz, będzie zależeć również wybór pompy do podlewania ogrodu. Warto się kierować zwłaszcza:
- wielkością działki i potrzebami roślin;
- realnym zapotrzebowaniem na wodę;
- źródłem wody (kran, studnia, zbiornik);
- sposobem podlewania (ręcznie, automatycznie).
Odpowiednie dopasowanie pompy do instalacji i sposobu podlewania jest podstawą nie tylko w upały. To krok niezbędny, jeśli chcesz podlewać ogród szybko i wygodnie lub bezobsługowo, bez ryzyka niedoboru wody w najbardziej wymagających momentach.
Jak jeszcze ograniczyć zużycie wody i zadbać o rośliny w ogrodzie?
Niektóre gatunki wymagają regularnego i obfitego podlewania, inne lepiej znoszą suszę, np. warzywa korzeniowe. Pierwsze oznaki ryzyka wysuszenia dotyczą gatunków ze słabym i płytkim systemem korzeniowym, w tym traw. Zastanów się więc, jakich roślin masz najwięcej w ogrodzie i które wymagają codziennego, a które sporadycznego podlewania.
Trawnika nie warto pomijać przy podlewaniu, ponieważ wysycha w upały w pierwszej kolejności. Warto też w okresie suszy kosić go wyżej, co zmniejsza parowanie wody. Z kolei rabaty kwiatowe najlepiej ściółkować. Kora może ograniczyć straty wody nawet o kilkadziesiąt procent. Najbardziej wrażliwe rośliny można też okrywać, np. białą agrowłókniną o małej gramaturze.















Napisz komentarz
Komentarze