W sobotę od rana w kierunku Piastowa zmierzały piesze i zmotoryzowane tłumy miłośników lotnictwa. Wyposażeni w lornetki, koce, rozkładane krzesełka i leżaki sympatycy powietrznych wrażeń już na kilka godzin przed rozpoczęciem pokazów zajmowali miejsca na lotnisku. Przed zaplanowanym na 12 rozpoczęciem imprezy, o zaparkowaniu auta w pobliżu bram wejściowych na obiekt, można było jedynie pomarzyć.
- Przewidujemy, że dziś w Piastowie będzie dobrze się bawić piętnaście, dwadzieścia tysięcy amatorów lotnictwa z całego kraju. Pogoda dopisuje, gwiazdy są, atrakcji mnóstwo. Nikt nie będzie się nudził – zapewniała dr Dorota Rajkowska, prezes Aeroklubu Radomskiego.
I rzeczywiście. Organizatorzy AirSky – AR i firma Heli Solution dostarczyli widzom multum wrażeń.
- Będą gwiazdy akrobacji samolotowej,z mistrzem świata Maciejem Kulaszewskim, a w gronie asów fani tej dyscypliny mogą podziwiać popisy naszego chłopaka, wychowanka Aeroklubu Radomskiego Roberta Kowalika. Dziś pana kapitana Kowalika. Poza tym prezentacja możliwości śmigłowców, samolotów, no i creme de la creme festynu czyli przelot Lim-5. Jedynego w Polsce cywilnego odrzutowca z dopalaczem. W sumie w powietrzu znajdzie się ponad dwadzieścia maszyn różnego typu i rodzaju – powiedział nam pilot Mirosław Danik, wiceprezes Aeroklubu Radomskiego.
Kiedy już entuzjaści napatrzyli się na popisy mistrzów, mogli sami poczuć wiatr pod płozami, bo organizatorzy zapewnili chętnym przeloty widokowe śmigłowcem.
Było pyszne jedzenie, stoiska dla dzieci, występ orkiestry wojskowej i powietrzne wolty Roberta Kowalika. Nasz mistrz nad mistrze, na co dzień pilotujący samoloty pasażerskie w PLL Lot, z rozrzewnieniem wracał do początków przygody z lataniem.
- Nigdy nie zapomnę, jak pierwszy raz wsiadłem za stery. Na zawsze w mojej pamięci pozostanie pierwsze mistrzostwo Polski juniorów. Latanie nad macierzystym lotniskiem zawsze ma szczególny smak. Znam tu każde drzewo, każdą polanę. A poza tym świadomość, że patrzą na ciebie, kibicują i trzymają kciuki znajomi sprawia, że człowiek chce dać z siebie jeszcze więcej – powiedział naszemu portalowi Robert Kowalik.
Sobotnia, urodzinowa impreza była jedyna w swoim rodzaju z jeszcze jednego powodu. Po raz pierwszy w historii AR, w obecności tysięcy widzów, na specjalnie rozstawionej scenie ślub wzięli kapitan rezerwy pilot Witold Sokół i pilot Inga Piasecka. Specjalnie dla nowożeńców koncert dał lider zespołu „Ich Troje” Michał Wiśniewski. Prywatnie też pilot i wielki fan sportów lotniczych.














Napisz komentarz
Komentarze