Przed nami ostatnia kolejka pierwszej rundy fazy zasadniczej w rozgrywkach PLS 1. Ligi. Sytuacja drużyny Pierrota Czarnych Radom jest bardzo kiepska. Podopieczni Krzysztofa Michalskiego po 14 rozegranych spotkaniach w dalszym ciągu zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, a za nimi są tylko uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale.
Dotychczas Czarni tylko pięć razy zaznali smaku zwycięstwa, a przegrywali dziewięciokrotnie. Ich strata to bezpiecznego miejsca nie jest duża, bo wynosi tylko jeden punkt, natomiast właśnie – te punkty radomianie muszą zdobywać. Następną szansę na to będą mieli w Grodzisku Mazowieckim, gdzie zmierzą się z tamtejszą Spartą.
- Z jednej strony humory nie są najlepsze, bo zajmujemy przedostatnie miejsce w tabeli. Z drugiej nie powinny być fatalne, bo nie możemy patrzeć wyłącznie przez ten pryzmat. Jedziemy do Grodziska po to, żeby walczyć o punkty i zrobić wszystko, by wrócić z korzystnym wynikiem. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że przy pięciu zwycięstwach w tej rundzie i problemach, z którymi mierzyliśmy się przez długi czas i które wciąż nam towarzyszą, ten dorobek nie jest fatalny. A wydaje się, że gdzieś taka jest narracja z zewnątrz, która na pewno nie pomaga. Jedziemy do Grodziska z nastawieniem na walkę i zdobycie punktów - podkreśla Krzysztof Michalski, trener radomian.
Początek meczu Sparta Grodzisk Mazowiecki - Pierrot Czarni Radom w piątek, 19 grudnia o godz. 19.















Napisz komentarz
Komentarze