Działacze Konfederacji po raz kolejny wyrazili krytykę wobec polityki zagranicznej prowadzonej przez polski rząd, zarzucając mu zbyt łagodną i uległą postawę wobec Ukrainy. Według polityków tego ugrupowania, obecna postawa rządu, oparta na „dyplomatycznym milczeniu” i unikaniu trudnych tematów w imię jedności politycznej, jest nie tylko moralnie niewłaściwa, ale i politycznie krótkowzroczna.
Na placu Corazziego po raz kolejny wybrzmiało stanowisko partii wobec relacji polsko-ukraińskich. Mariusz Krzemiński przypomniał o postulatach partii -zaprzestaniu cenzurowania tematyki kresowej oraz wprowadzeniu oficjalnego zakazu używania w Polsce symboliki OUN i UPA.
- Ekshumacja ofiar i zapewnienie im godnego pochówku, zaprzestanie kultu zbrodniarzy i ich organizacji w Ukrainie, oficjalne przeprosiny ze strony państwa ukraińskiego - wyliczał dalej Dominik Czubak z Ruchu Narodowego.
W ramach protestu i działań edukacyjnych, działacze Konfederacji rozdawali przechodniom symboliczne „Kwiaty Wołynia” – niebieskie kwiaty lnu, które stały się znakiem ogólnopolskiej kampanii społecznej mającej na celu przypominanie o dziedzictwie Kresów Wschodnich. Akcja ta rozpoczęła się w 2021 roku w środowisku narodowym Warszawy. Symbol kampanii – kwiat lnu – nie jest przypadkowy. To roślina powszechnie występująca na terenach dawnej Rzeczypospolitej Wschodniej, szczególnie na Wołyniu, Podolu i Polesiu. Len kwitnie krótko, ale intensywnie – na przełomie czerwca i lipca – dokładnie wtedy, gdy rozgrywał się najbardziej dramatyczny etap zbrodni wołyńskiej.
Ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej trwało w latach 1943–1945, a jego celem było etniczne oczyszczenie tych terenów z ludności polskiej. Szacuje się, że w wyniku tych zbrodni zginęło od 100 do 130 tysięcy Polaków.















Napisz komentarz
Komentarze