W czerwcu ubiegłego roku rozpoczął się remont zamku górnego w Iłży. Od tamtej pory wykonano już szereg prac w tym m.in. konserwację i uzupełnienie istniejących murów. W przestrzeni medialnej pojawiły się zarzuty do wykonawcy i konserwatora zabytków - jakoby mury miały być uzupełnione pustakami. W tej sprawie wypowiedział się Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
- Widoczne na zdjęciach z odległości bloki nie są wykonane z betonu komórkowego (pustaków itd.) lecz z lokalnego piaskowca, z którego historycznie był pozyskiwany budulec dla iłżeckiego zamku - czytamy w komentarzu Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do wpisu na profilu "Zamek Iłża" - To co państwo widzą jest okładziną kamienną (nie materiałem konstrukcyjnym), którą wieże w dolnych partiach były wyłożone. Ich sposób ułożenia powtarza układ, który możemy zaobserwować na fotografiach z 1911 r.
Wiosną piaskowiec ma zostać poddany obróbce, która go wystylizuje nadając bardziej historyczny wygląd poprzez m.in. scalenie historyczne.
- Powstrzymajmy się z uwagami odnośnie różnic estetycznych, gdyż prace jeszcze nawet nie są ukończone. Zapewniamy, że efekt końcowy spełni społeczne wymagania przy zachowaniu zasad sztuki konstruktorskie, którą się kierujemy. Na razie prosimy nie oceniać pochopnie - czytamy dalej w komentarzu.
Wartość całego zadania to ponad 5,5 mln zł.



















Napisz komentarz
Komentarze