
Druga sprawa, ważniejsza dla celebrytki (bo chyba prywatność się do rzeczy istotnych nie zalicza), to zdrada jej męża. Zdrada miejmy nadzieję tylko psychiczna – Romain Zago wciąż flirtuje z kobietą, która była o krok od zniszczenia ich związku. A Joanna Krupa właśnie zorientowała się, jak kruche się okazują jej relacje z mężem. Trzecia sprawa, do której nawiązuje tytuł, to właśnie tycie Krupy. Chodzi bardziej o dodatkowe cztery kilo, które przybrała celebrytka. Według tłumaczeń, na skutek hormonalnej kuracji przed pobraniem jajeczek. Jak przyznaje dla "Faktu" jej koleżanka, Joanna jest co najmniej zmartwiona:
-Wróciła już na siłownię. Zaczęła ćwiczyć po 4 godziny dziennie, żeby zrzucić te dodatkowe kilogramy. Ona ma obsesję na punkcie swojej figury.














