Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
środa, 7 stycznia 2026 07:19
Reklama

„Jestem skazana na granie kobiet, które biją mężczyzn!”

Chociaż zarzekała się, że rolą w „Kamerdynerze” zakończy karierę aktorską, nominowana do Oscara i Złotego Globu Oprah Winfrey powraca na duże ekrany. 10 kwietnia zobaczymy ją w „Selmie” – jednym z najgłośniejszych i najwyżej ocenianych amerykańskich filmów roku, którego (obok Brada Pitta) jest również współproducentką.

Winfrey, która w amerykańskich rankingach popularności przegrywa tylko z Supermanem i Elvisem, wcieliła się bojowniczkę ruchu na rzecz praw obywatelskich. I znów na planie filmu uderzyła mężczyznę!

W życiu zawodowym Winfrey osiągnęła już wszystko. W ćwierć wieku zbudowała imperium medialne, które dało jej 3. miejsce na liście najbardziej wpływowych kobiet świata (Forbes), tytuł największej gwiazdy świata (również Forbes), status najbardziej wpływowej czarnoskórej kobiety pokolenia (czasopismo Life) i miejsce na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi XX wieku (Time). W 2003 roku plebiscyt sieci telewizyjnych uznał ją za najbardziej rozpoznawalną osobowość medialną po Supermanie i Elvisie, a listę osiągnięć Oprah zamyka okrągły miliard dolarów na jej bankowym koncie.

Oprah Winfrey zagrała w „Selmie” Annie Lee Cooper, 54-letnią kobietę, sławną na cały swiat po starciu z szeryfem Jimem Clarkiem, który próbował uniemożliwić jej zarejestrowanie się na liście osób uprawnionych do głosowania w wyborach. Cooper, w odpowiedzi na przemoc ze strony szeryfa, powaliła go na ziemię, co zarejestrowały obecne na miejscu zdarzenia kamery telewizyjne. Obecnie w Selmie jest ulica nazwana na cześć Annie Lee Cooper - dzielnej kobiety, która walczyła o swoje prawo do głosu.

Cooper zmarła w 2010 roku, dożywszy stu lat.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama