Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 2 stycznia 2026 01:30
Reklama

Musiała zrezygnować z „bycia miłą, słodką i delikatną”

„To nasz kolejny ‘rodzinny’ film”, ale musiałam zrezygnować ze wszystkich macierzyńskich gestów” – Bérénice Bejo szczerze o „Rozdzielonych” Michela Hazanaviciusa.

Wymienia się ją jednym tchem obok największych współczesnych gwiazd z Francji – Marion Cotillard, Audrey Tautou i Juliette Binoche. Bérénice Bejo, niedoszła dziewczyna Bonda i dubbingowa „Merida Waleczna” znad Sekwany, powraca na ekrany kin w nowym filmie męża, Michela Hazanaviciusa – autora głośnego i obsypanego Oscarami „Artysty”. „Rozdzieleni” – trzeci wspólny projekt artystycznej pary, to poruszająca, rozpisana na pięć języków opowieść o grozie rosyjskiej inwazji widzianej oczami dziecka. 

„Zazwyczaj w historiach takich jak nasza, bohaterowie z zachodu są przedstawiani jako niesamowici ludzie – całkowicie oddani sprawie, życzliwi, gotowi poświęcić wszystko, by uratować świat. W „Rozdzielonych” jest inaczej” – mówi Bejo. „Trudno roztkliwiać się nad problemami Carole, gdy wcześniej widziało się scenę, w której cała czeczeńska rodzina zostaje zmasakrowana. Zrezygnowaliśmy z przedstawiania historii nieszczęśliwej miłości Carole, czy czegoś w tym rodzaju. Staraliśmy się zrównoważyć jej wątek z dramatycznymi losami innych bohaterów.

Carole nie jest postacią, która zaskarbia sobie sympatię widzów od pierwszej sceny. „Największym wyzwaniem dla Michela przy realizacji „Rozdzielonych” było uniknięcie fałszu – ten film musiał być realistyczny, nakręcony z poszanowaniem dla historii. Często powtarzał, że nie może sobie pozwolić na żaden błąd, ponieważ ten obraz dotyczy prawdziwych wydarzeń. Gdyby wyszedł mu sztuczny film, Michel czułby się zawstydzony. Ta obawa towarzyszyła mu przez cały okres produkcji. Zastanawiał się nad prawdziwością każdej, najdrobniejszej nawet sceny.Był całkowicie skoncentrowany na tym, żeby zrobić film możliwie jak najbardziej wiarygodny”.


Podziel się
Oceń

Reklama