Początek spotkania wyraźnie należał do gospodarzy, którzy od pierwszych minut narzucili wysokie tempo i częściej zagrażali bramce Broni. W 24. minucie wynik otworzył Mateusz Stryjewski, który trafił po uderzeniu zza pola karnego, a cztery minuty później na 2:0 podwyższył Tomasz Rojkowski. Radomianie długo nie potrafili odpowiedzieć, ale w 38. minucie złapali kontakt, gdy po podaniu Rayana Benammara do siatki trafił Adrian Dziubiński.
Po przerwie wydawało się, że Broń może jeszcze uratować ten mecz. W 58. minucie Dziubiński po raz drugi wpisał się na listę strzelców i doprowadził do remisu 2:2. Problem w tym, że ten moment nadziei trwał bardzo krótko, bo już kilka minut później znów uderzyła Mławianka, a swojego drugiego gola zdobył Mateusz Stryjewski.
To właśnie ten fragment najlepiej oddaje obecny obraz zespołu z Radomia. Broń zdołała odrobić dwubramkową stratę, ale nie potrafiła pójść za ciosem i bardzo szybko oddała inicjatywę rywalowi. W 65. minucie piłka jeszcze raz wpadła do siatki Mławianki, lecz trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego.
Sytuacji nie ułatwiały problemy kadrowe, bo za kartki pauzował Kuba Pestka, a z powodu kontuzji zabrakło Dmitro Baszlaja, Marcela Szymańskiego, Kacpra Górki i Huberta Derlatki. To jednak nie zmienia faktu, że Broń po raz kolejny wraca bez punktów i wciąż pogrąża się w kryzysie.
Kolejne spotkanie w ramach 30. kolejki BetClic 3. ligi Broń rozegra w piątek, 8 maja o godzinie 18.30 przy ul. Narutowicza 9. Rywalem radomian będzie KS CK Troszyn.
Mławianka Mława – Broń Radom 3:2 (2:1)
Bramki: Mateusz Stryjewski 24, 63, Tomasz Rojkowski 28 – Adrian Dziubiński 38, 58.














Napisz komentarz
Komentarze