Sezon zasadniczy mieli bardzo udany, ale play-offy brutalnie zweryfikowały formę koszykarzy HydroTrucku Radom. Druga drużyna swojej grupy odpadła już w pierwszej rundzie, przegrywając z siódmym Zniczem Basket Pruszków. Trener Piotr Kardaś nie ukrywa rozczarowania, choć podkreśla, że jego zespół zostawił na parkiecie dużo serca.
- Sezon zasadniczy był bardzo udany. Zespół odniósł 24 zwycięstwa i poniósł sześć porażek, co dało drugie miejsce w naszej grupie. W naszej grupie rywalizacja była bardzo mocna, bo osiem–dziewięć drużyn realnie walczyło o czołówkę. Myślę, że młodzi zawodnicy dopiero się uczą tego poziomu, ale nie chcę się na nich skupiać ani ich bronić. Bardziej zawiedli gracze starsi, z doświadczeniem pierwszoligowym albo tacy, którzy byli blisko tej ligi. W takich meczach powinni sobie radzić lepiej. Nie poradziliśmy sobie, ale nie mam do nikogo pretensji, bo cały sezon wszyscy pracowali ciężko i dawali z siebie wszystko. Czegoś zabrakło - podkreśla Piotr Kardaś, trener oraz prezes radomskiej drużyny.
W sezonie 2025/26 awans z drugiej ligi do pierwszej wywalczy zaledwie jeden zespół spośród wszystkich rywalizujących w czterech grupach. Kardaś podkreśla też, że mimo sportowego niepowodzenia drużyna zrobiła w tym sezonie duży krok do przodu.
- Od początku wiedzieliśmy, że to będzie trudny sezon, trochę misja niemożliwa, bo z drugiej ligi w tym sezonie, ze wszystkich czterech grup, do pierwszej ligi awansuje tylko jedna drużyna. My jednak nie patrzyliśmy na to w ten sposób. Chcieliśmy grać dla kibiców, którzy licznie wypełniali halę Budowlanki. Atmosfera była świetna i chcieliśmy wygrywać każdy mecz. Nie udało się, ale zrobiliśmy krok do przodu i pokazaliśmy się z dobrej strony, mimo że wielu ludzi nie dawało nam szans nawet na play-offy. Szybko z nich odpadliśmy, ale to sport - zaznaczył.
Celem na najbliższe tygodnie jest już budowanie składu na kolejne rozgrywki. - Musimy najpierw uporządkować sprawy organizacyjne i określić, w jakim miejscu będziemy w przyszłym sezonie. To dla nas kluczowe. Potrzebujemy też kilku dni odpoczynku, ale potem chcę usłyszeć jasne deklaracje od zawodników, kto zostaje. Nie będziemy czekać do sierpnia. Jeszcze w kwietniu zaczynamy budowę zespołu na nowy sezon - podkreślił Piotr Kardaś.














Napisz komentarz
Komentarze