- Pożary traw i nieużytków to prawdziwa plaga o tej porze roku!
- Wypalanie traw nie użyźnia gleby, za to powoduje olbrzymie zagrożenie.
- Przy silnym wietrze pożar błyskawicznie wymyka się spod kontroli.
- Przypominamy, co grozi za wypalanie traw.
Od soboty do wtorku (28 lutego - 3 marca) Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu odnotowała na terenie miasta oraz powiatu radomskiego osiem pożarów traw oraz jeden nieużytków. Niestety, praktycznie co roku marzec i początek kwietnia są przekleństwem dla strażaków, także tych z naszego regionu. Dlaczego?
Wielu ludzi jest przekonanych, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzystne plony. To błędne myślenie. Wypalanie traw jest przede wszystkim niebezpieczne i nieprzewidywalne.
Ogień sieje spustoszenie
- Prędkość rozprzestrzeniania się ognia może przekraczać 20 km/h, co uniemożliwia ucieczkę pieszemu, a przy silnym wietrze pożar błyskawicznie wymyka się spod kontroli. Ogień często przenosi się na pobliskie lasy, niszcząc młode drzewostany i uszkadzając stare drzewa - przypominają strażacy.
Niejednokrotnie płomienie sięgają zabudowań, prowadząc do utraty dobytku całego życia, a także bezpośrednio zagrażając zdrowiu i życiu ludzi oraz zwierząt. Dodatkowym niebezpieczeństwem jest gęste, toksyczne zadymienie, które ogranicza widoczność na drogach i szlakach kolejowych, stając się przyczyną groźnych wypadków.
Ekologiczne spustoszenie
Skutki przyrodnicze wypalania są dramatyczne. Pamiętajmy o tym, że:
- ogień hamuje naturalny rozkład resztek roślinnych i asymilację azotu z powietrza,
- w płomieniach giną zwierzęta domowe i leśne, takie jak sarny, jelenie czy dziki. Zagładzie ulegają miejsca lęgowe ptaków, w tym skowronków, oraz siedliska zajęcy, jeży i kretów,
- giną pszczoły i trzmiele, co obniża plony roślin. Ogień uśmierca też mrówki, które mogą zniszczyć do 4 milionów szkodników rocznie, oraz dżdżownice poprawiające strukturę gleby,
- szczególnie groźne jest zapalenie się podziemnych warstw torfu, które mogą tlić się miesiącami. Podczas gdy zwykła łąka regeneruje się kilka lat, pokłady torfu potrzebują na to setek lat.
Obciążenie służb ratowniczych
Każda interwencja strażaków przy pożarze nieużytków to ogromne koszty finansowe. Co ważniejsze, strażacy zaangażowani w gaszenie traw mogą w tym samym czasie nie dojechać z pomocą do wypadku drogowego lub pożaru domu, gdzie ważą się losy ludzkiego życia. Lekkomyślność jednego człowieka angażuje znaczne siły i środki ratownicze, których może zabraknąć w innym miejscu.
O szkodliwości wypalania traw mówi młodszy aspirant Patryk Piątkowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu:
Co grozi za wypalanie traw?
Wypalanie traw jest w Polsce surowo zabronione. Ustawa o ochronie przyrody oraz ustawa o lasach przewidują za ten czyn kary aresztu, nagany lub grzywny w wysokości do 5000 złotych. Jeżeli pożar zagrozi życiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach, sprawca może zostać skazany na karę pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Oprócz sankcji karnych, rolnicy muszą liczyć się z dotkliwymi karami finansowymi nakładanymi przez Unię Europejską. System dopłat bezpośrednich zobowiązuje użytkowników gruntów do utrzymania ziemi w dobrej kulturze rolnej, a wypalanie areałów jest naruszeniem tych zasad. Skutkuje to ograniczeniem lub całkowitym cofnięciem pomocy finansowej przez kompetentne organy.
Walka z wypalaniem traw to walka o wspólne bezpieczeństwo i ochronę dziedzictwa przyrodniczego, które w wyniku jednej zapałki może zostać bezpowrotnie zniszczone.








![Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA] Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-wypadek-smiertelny-pod-radomiem-droga-nieprzejezdna-1772183247.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze