Kontrolę zapowiedzieli posłowie PiS: Marek Suski, Agnieszka Górska i Radosław Fogiel.
– Pojawiły się niepokojące informacje w mediach na temat możliwości zatrzymania produkcji, ponieważ nie ma pieniędzy na zamówienia z 19 lutego. No i mamy też takie informacje, że planowane były zwolnienia. Szczególnie tych osób, które były zatrudnione na czas nieokreślony – mówił poseł Marek Suski. – Ale również około 140 pracowników czuje się zagrożonych. Idziemy zapytać, jaka jest sytuacja.
Pytania o program SAFE i finansowanie produkcji
Jednym z głównych tematów poruszanych przez parlamentarzystów był program SAFE. Posłowie PiS wyrażali wątpliwości, czy środki z tego programu rzeczywiście przyczynią się do rozwoju radomskiej fabryki.
Jak twierdził poseł Suski, rząd zapowiadał, iż program SAFE będzie równoznaczny z pozytywną rewolucją w polskiej zbrojeniówce. Tymczasem, jego zdaniem jest to jedynie koło ratunkowe.
– Nie będziemy ulegać propagandzie. Oczywiście rząd, minister Kosiniak-Kamysz mówią o tym, że jest dobrze. Że wszystko jest na najlepszej drodze i będą inwestycje. Że będą wykonywane kontrakty. Tymczasem czytamy: gdyby nie SAFE, nie byłoby realizacji już podpisanych umów – mówił Suski. – Miały być dzięki temu dodatkowe kontrakty. Miał następować rozwój naszego przemysłu zbrojeniowego, a tymczasem widzimy, że to jest koło ratunkowe, a nie żaden rozwój. Gdyby nie ten program — bezprawnie zresztą wykonywany przez obecny rząd — to pewnie mielibyśmy armagedon w zbrojeniówce. Idziemy sprawdzić, jak to wygląda w rzeczywistości. Czy dzięki temu — jak to twierdzi rząd — doskonałemu programowi fabryka broni skorzysta? Czy uruchomi nowe moce produkcyjne? Jakie korzyści dzięki SAFE osiągnie fabryka broni?
Poseł zapowiedział, że podczas kontroli chcą dowiedzieć się, czy dzięki programowi SAFE zakład otrzyma nowe zamówienia, zwiększy moce produkcyjne oraz czy przewidziane są dodatkowe środki na rozwój technologiczny. Parlamentarzyści mieli pytać również o podwyżki dla pracowników.
Obawy o miejsca pracy
Szczególne emocje wśród polityków PiS wzbudza kwestia potencjalnych zwolnień. Parlamentarzyści podkreślali, że Fabryka Broni zatrudnia wysoko wykwalifikowanych specjalistów, których trudno zastąpić.
– To są fachowcy kształceni przez wiele lat. Nie można ich po prostu zastąpić osobami z ulicy. W tej branży najważniejszy jest potencjał ludzki i doświadczenie zdobywane przez pokolenia – mówił Marek Suski.
Podobne stanowisko przedstawiła posłanka Agnieszka Górska, która oceniła, że informacje o planowanych redukcjach zatrudnienia budzą szczególny niepokój.
– Najważniejszą sprawą to jest to, że dochodzą do nas informacje o zwolnieniach. To jest, szanowni Państwo, niedopuszczalne – mówiła Górska. – Pragnę tylko przypomnieć, że jak rządziło Prawo i Sprawiedliwość, tę fabrykę w znacznym stopniu udało się odbudować. Przypomnę tylko, że przychody udało się powiększyć ponad czterokrotnie, a zysk netto udało się zwiększyć ponad trzykrotnie.
Zdaniem parlamentarzystów utrzymanie ciągłości produkcji i zatrudnienia powinno być jednym z priorytetów polityki obronnej państwa.
Kontrola poselska i pytania do zarządu
Radosław Fogiel podkreślił, że kontrola odbywa się na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Jak zaznaczył, parlamentarzyści chcą uzyskać pełny obraz sytuacji zakładu.
– Dzisiaj wchodzimy do radomskiej fabryki broni w ramach ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z kontrolą poselską. Chcemy poznać sytuację tego zakładu pracy. Dowiedzieć się, czy pracownicy są zagrożeni i chcemy zweryfikować słowa rządzących – powiedział.
Poseł zwrócił uwagę, że według informacji przekazywanych przez przedstawicieli Agencji Uzbrojenia nie ma obecnie mowy o nowym kontrakcie dla fabryki, a jedynie o aneksie do istniejącej umowy.
– Pytanie, czy ten aneks dotyczy choćby zwiększenia produkcji, czy zmienia jedynie finansowanie i pogarsza warunki, dla których fabryka broni jest kontrahentem – mówił.
Pytania także o śledztwa i nieprawidłowości
Wśród tematów, które miały zostać poruszone podczas kontroli, znalazły się również kwestie dotyczące prowadzonych postępowań i informacji o możliwych nieprawidłowościach przy zamówieniach.
– Kolejne pytania to również o to, co się stało, jeśli chodzi o badanie CBA. Tutaj jest stwierdzenie, że doszło do jakichś dużych nieprawidłowości przy zamówieniach. CBA prowadzi śledztwo, więc będziemy pytać, jakie są efekty tego śledztwa – mówił Marek Suski. – Też zbieg okoliczności, że mąż pani wiceprezydent Wilk został w tym czasie zwolniony. Chcemy zapytać, czy miało to jakiś związek z tymi nieprawidłowościami. Rzeczywiście pan, który tutaj, można powiedzieć po znajomości, po znajomości „platformerskiej” został zatrudniony. Pan nieposiadający kwalifikacji, jeśli chodzi o zbrojeniówkę, czy przemysł tego rodzaju precyzyjny. Czy on tu po prostu był tylko dlatego, że dzisiaj rządzi Platforma? Czy jego zwolnienie wiąże się też z tymi nieprawidłowościami? Czy może po prostu nieudolnością?
Zobacz także:


Napisz komentarz
Komentarze