Dla Czarnych zespołu było to już piąte z rzędu spotkanie w Radomskim Centrum Sportu. Poprzednie cztery podopieczni Krzysztofa Michalskiego wygrali zdobywając 11 na 12 możliwych punktów. To wywindowało radomian na dziewiąte miejsce w tabeli. Kolejnym rywalem był Mickiewicz Kluczbork, który przed 22. kolejką zajmował piątą lokatę w stawce.
Początek meczu był bardzo emocjonujący. Długo żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć. Obie prezentowały się bardzo dobrze na siatce - w bloku zdobyły po sześć punktów tylko w partii otwarcia. Na skrzydle w ekipie gospodarzy skutecznie punktował Michał Wójcik. Końcówka również była zacięta, a set rozstrzygnął się po grze na przewagi - seta zakończyły skuteczny atak Michała Kowala oraz chwilę później asowa zagrywka Bartłomieja Klutha.
Potem jednak już tak dobrze nie było dla miejscowych. Mickiewicz w drugim secie włączył wyższy bieg. W połowie tej partii dość znacznie odskoczył - 9:15 - i tego prowadzenia nie dał już sobie wydrzeć wygrywając do 20. Podobny przebiegł miał set numer trzy. Tym razem jednak ekipa z Kluczborka szybciej zyskała przewagę (5:10), a potem kontrolowała boiskowe wydarzenia zwyciężając do 18.
Czwarta odsłona miała różne momenty. Najpierw prowadzenie Mickiewicza (4:6), potem przy zagrywce Kacpra Gonciarza Czarni wyszli na prowadzenie (7:6), następnie gra się wyrównała (12:12), a później znowu przewagę zyskali goście (17:22) i do końca już jej nie oddali. Wygrali 25:21 i w całym meczu 3:1. Seria domowych zwycięstw z rzędu Czarnych zatrzymała się więc na czterech.
Po tej przegranej podopieczni Krzysztofa Michalskiego spadli z dziewiątego na dziesiąte miejsce w tabeli PLS 1. Ligi. W następnej serii gier zmierzą się na wyjeździe z Karton-Pak Astrą Nowa Sól w sobotę, 14 lutego o godz. 17.
Pierrot Czarni Radom - KKS Mickiewicz Kluczbork 1:3 (29:27, 20:25, 18:25, 21:25)
Czarni: Gonciarz, Kluth 20, Kowal 9, Wójcik 14, Miniak 10, Rakowski 4, Filipowicz (libero) oraz Słotarski, Szczurowski 8, Ziółkowski 3, Szymański 1, Formela.
Mickiewicz: Bereza 2, Linda 25, Maruszczyk 17, Rybicki 12, Janus 8, Kalembka 10, Nishi (libero) oraz Amrat 1, Gil, Gawrzydek.
MVP: Mateusz Linda (Mickiewicz).















Napisz komentarz
Komentarze