Siatkarze Pierrota Czarnych jeszcze niedawno, po porażce z BBTS-em Bielsko-Biała 1:3 w 17. kolejce zajmowali miejsce w strefie spadkowej PLS 1. Ligi. Potem odnieśli cztery kolejne zwycięstwa, trzy, w których zdobyli po trzy punkty - z Necko Augustów, BKS-em Bydgoszcz i Nowak-Mosty MKS-em Będzin - i jedno za dwa "oczka" z PZL Leonardo Avią Świdnik. To wywindowało radomian na dziewiąte miejsce w stawce.
Następny mecz podopieczni Krzysztofa Michalskiego rozegrają 7 lutego. Będzie to już piąte z rzędu spotkanie w Radomskim Centrum Sportu. Tym razem rywalem będzie KKS Mickiewicz Kluczbork, zajmujący aktualnie piątą lokatę.
- Przeciwnik wydaje się najmocniejszym zespołem spośród tych, które w ostatnim czasie gościły w naszej hali. Mamy jednak coś do udowodnienia po meczu z poprzedniej rundy. Choć przegraliśmy w Kluczborku 0:3, to wynik nie oddaje przebiegu spotkania. W dwóch setach prowadziliśmy, ale w końcówkach rywale potrafili przechylić szalę na swoją korzyść, między innymi dzięki skutecznej zagrywce. Teraz gramy u siebie, gdzie czujemy się bardzo dobrze. Duża w tym zasługa naszej publiczności i atmosfery, jaka panuje w hali. Liczę, że postawimy trudne warunki drużynie z Kluczborka - mówi Krzysztof Michalski, trener Czarnych.
Początek meczu Pierot Czarni Radom - KKS Mickiewicz Kluczbork w sobotę, 7 lutego o godz. 18.














Napisz komentarz
Komentarze