Zima to czas szczególnie wymagający zarówno dla zwierząt, jak i dla pracowników schronisk. Mróz, śnieg i wiatr sprawiają, że codzienna opieka wymaga dodatkowego wysiłku i organizacji. Jak podkreśla kierownik radomskiego schroniska, Katarzyna Gromska, przy tak niskich temperaturach każdy dzień zaczyna się od zapewnienia zwierzętom podstawowych potrzeb. – To bardzo ciężki okres. Każdego ranka wszystkie zwierzęta dostają ciepły posiłek, a my zaczynamy od wymiany wody, szczególnie w boksach zewnętrznych – mówi.
Radomskie schronisko dysponuje zarówno ogrzewanymi pomieszczeniami, jak i boksami zewnętrznymi, w których przebywają głównie większe psy. – Robimy wszystko, by ograniczyć wpływ mrozu i zapewnić zwierzętom jak najlepsze warunki – dodaje Gromska.
O ciepło dbają również opiekunowie pracujący bezpośrednio ze zwierzętami. Jak mówi Ola Palińska, część psów dodatkowo otrzymuje specjalne ubrania. – Te psiaki, które się na to godzą, noszą ciepłe kubraczki i kurteczki. Dostajemy je od ludzi, którzy je szyją lub przywożą, dzięki czemu mamy zapas – wyjaśnia. Psy przebywające w budynkach mają legowiska z koców i dostęp do ciepłych kaloryferów, natomiast te na zewnątrz regularnie otrzymują świeżą wodę, mimo niskich temperatur.
Zgodnie z danymi Głównego Lekarza Weterynarii, problem bezdomności zwierząt w Polsce jest ogromny. W całym kraju działa około 230 schronisk, w których przebywa ponad 110 tysięcy psów i kotów. W samym Radomiu schronienie znalazło 290 psów oraz 114 kotów. Pracownicy placówki podkreślają, że adopcja nie jest skomplikowana, jednak zawsze powinna być decyzją przemyślaną. – Zależy nam na każdym domu, ale najważniejsze jest dopasowanie zwierzęcia do rodziny. Współpracujemy z adoptującymi, doradzamy i staramy się, by zarówno ludzie, jak i pies byli zadowoleni – mówi Klaudia Kurek, opiekunka zwierząt.
Nie każdy jednak może pozwolić sobie na adopcję na stałe. Schronisko zaznacza, że form pomocy jest znacznie więcej. Zawsze potrzebne są koce, ręczniki, kołdry nadające się do prania oraz dobrej jakości karma – sucha i mokra. Szczególnie zimą każda taka pomoc ma ogromne znaczenie. Alternatywą dla adopcji jest także dom tymczasowy. – Można zgłosić się po pieska na dom tymczasowy. My również wtedy dopasowujemy zwierzę do rodziny. Najlepiej, gdy taki dom staje się stałym, ale najważniejsze jest to, że pies spędza mrozy w cieple – podkreśla Klaudia Kurek.
Zimowe miesiące są dla bezdomnych zwierząt prawdziwym testem przetrwania. Każda adopcja, a nawet czasowe przyjęcie psa lub kota pod swój dach, daje im szansę na bezpieczne przetrwanie mrozów. Pracownicy radomskiego schroniska zgodnie podkreślają, że decyzja o przyjęciu zwierzęcia powinna być odpowiedzialna i dobrze przemyślana, jednak właśnie zimą nabiera ona szczególnego znaczenia.














Napisz komentarz
Komentarze