Radomski zespół jechał do Chełma ze sporymi nadziejami po dobrej inauguracji i domowym zwycięstwie z Visłą Proline Bydgoszcz. ChKS z jednak zanotował jeszcze lepszy start, bo w dwóch meczach zdobył komplet punktów nie tracąc nawet seta.
Gospodarze meczu trzeciej kolejki poprzedni sezon na zapleczu PlusLigi zakończyli na czwartym miejscu i w obecnych rozgrywkach należą do grona kandydatów do awansu.
Premierowa partia od początku nie układała się po myśli podopiecznych Krzysztofa Michalskiego. ChKS rozpoczął mecz znakomicie i już po paru minutach było 10:2. Czarni mieli duże problemy. Pierwszy set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 25:17.
Druga odsłona wyglądała już lepiej ze strony zespołu z Radomia, który zdecydowanie poprawił swoją dyspozycję w przyjęciu i ataku. Efekt był taki, że tym razem to radomianie mieli inicjatywę (10:17). Ostatecznie wygrali do 21 doprowadzając do remisu w meczu.
Początkowo trzeci set był zacięty, ale w jego połowie cztery "oczka" przewagi zyskali siatkarze z Chełma. Po ataku Łukasza Łapszyńskiego, byłego zawodnika drużyn młodzieżowych Czarnych, było 18:14. Tej przewagi gospodarze już nie oddali zwyciężając do 22.
Czwarta odsłona nie miała już żadnej historii. Od stanu 9:9 miejscowi systematycznie budowali przewagę. Po skutecznym bloku Marcyniaka urosła ona do dziesięciu punktów (21:11). ChKS wygrał 25:15, a w całym meczu 3:1.
Czarni po trzech kolejkach mają na koncie dwa punkty i jeden zaległy mecz do rozegrania. ChKS pozostał liderem z kompletem "oczek".
ChKS Chełm - Czarni Radom 3:1 (25:17, 21:25, 25:22, 25:15)
ChKS: Blankenau 1, Goss 18, Rusin 10, Łapszyński 17, Marcyniak 5, Swodczyk 10, Fijałek (libero)
Czarni: Durski 1, Siemiątkowski 15, Smits 14, Rohnka 7, Schamlewski 5, Kalembka 3, Filipowicz (libero) oraz Sławiński, Serewis, Tokajuk 4.
Sędziowie: Piotr Habel i Piotr Kasprzyk.
MVP: Łukasz Łapszyński (ChKS)














Napisz komentarz
Komentarze