Problemy z biletomatami stojącymi w rożnych punktach Radomia są od co najmniej roku. Jak mówią w Miejskim Zarządzie Dróg i Komunikacji, cierpliwość się skończyła. - Z biletomatami od dawna są problemy. Opieszałość przy serwisowaniu tych maszyn oraz liczne błędy systemowe, które się ostatnio pojawiały, przelały czarę goryczy. Próbowaliśmy z tą firmą dojść do porozumienia. Staraliśmy się w jakikolwiek sposób wpłynąć na to, aby forma serwisowania była częstsza i lepsza – wyjaśnia Dawid Puton, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.
Brak porozumienia skutkuje wystawieniem MZDiK firmie R&G Mielec dwie noty obciążające na kwotę w sumie 400 tys. zł. - Często było to też błędy systemowe. Najpoważniejszy był na początku kwietnia, gdy nie można było doładować karty miejskiej, ani jej w żaden sposób obsłużyć przez biletomat.Nie byliśmy w ogóle informowani, że taki problem może się pojawić. On już prawie zniknął, ale zaistniał, a to w ogóle nie powinno mieć miejsca – zaznacza Puton.
Psujące się biletomaty to jednak nie tylko wadliwy system. - Po pierwsze czynnik ludzki. Użytkownicy nie korzystają z nich właściwie. Tam, gdzie powinna się zmieścić karta płatnicza, często były wtykane monety lub inne przedmioty, które nie powinny się tam znaleźć. Czasami są to problemy wynikające wyłącznie z tego, że jest to po prostu maszyna,więc ona ma prawo się zepsuć. Zdarzały się częste zacinki monet czy papieru.
W Radomiu stoi dziewięć biletomatów. Funkcjonują od 2014 roku.














Napisz komentarz
Komentarze