Zobacz też: "Badamy nie tylko MAMY". Amazonki z Radomia przypominają o profilaktyce raka piersi
Ma za sobą osiem rolkowych maratonów. Zasłabł nagle
Jazda na rolkach to wielka pasja 59-letniego mieszkańca Radomia. Radomski Szpital Specjalistyczny poinformował, że ma on na swoim koncie osiem maratonów rolkowych - sześć w Gdańsku i dwa w Rucianem-Nidzie. Nic nie zwiastowało dramatu, do którego doszło dwa tygodnie temu.
59-latek - tak jak ma w zwyczaju - spędzał wolny czas, przemieszczając się na rolkach. W pewnym momencie niespodziewanie upadł. Jak się później okazało, doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia. To stan, w którym liczy się każda sekund i tym razem pomoc nadeszła błyskawicznie.
- Młody chłopak razem z pielęgniarką reanimowali mnie przez około 15 minut. Później przyjechała karetka. Jak mi opowiadano, trzykrotnie użyto defibrylatora, a następnie trafiłem do szpitala. Tego jednak już nie pamiętam, o wszystkim opowiedziała mi później żona - wyznał pacjent Radomskiego Szpitala Specjalistycznego cytowany przez oficjalny portal placówki.
Zobacz też:
Szybka pomoc uratowała życie. "Nie bać się podejmować działań"
Po przewiezieniu do szpitala 59-latek trafił na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a gdy jego stan udało się ustabilizować, został przeniesiony na Kliniczny Oddział Kardiologii. Pacjenta wypisano do domu po dwóch tygodniach leczenia.
- Znaleźli się ludzie, którzy natychmiast ruszyli z pomocą, rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową i prowadzili ją bardzo skutecznie aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, który przejął dalsze działania i przetransportował pacjenta na Szpitalny Oddział Ratunkowy naszego szpitala - przyznał lekarz Adam Prażmowski, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.
- Udzielenie pierwszej pomocy człowiekowi ma bardzo duże znaczenie. To przede wszystkim danie pacjentowi szansy i rozpoczęcie tzw. łańcucha przeżycia, czyli działań, dzięki którym dana osoba ma możliwość dotrzeć do szpitala i otrzymać dalszą pomoc. Dlatego zachęcam wszystkich, aby w sytuacjach zagrożenia nie bać się podejmować działań - wytłumaczył lekarz Paweł Świgoń, kierownik Klinicznego Oddziału Kardiologii Radomskiego Szpitala Specjalistycznego.
Zobacz też:



















Napisz komentarz
Komentarze