
Halina
Mlynkova nigdy nie należała do grubych ale, wydawało się nam, że Jej
figura jest „akuratna”. Niestety, od jakiegoś czasu mogliśmy obserwować,
jak z dnia na dzień wygląda coraz gorzej. Chudnie w oczach. A wszystko
to zbiegło się z faktem, że u boku naszej Wokalistki stanął czeski
producent muzyczny, Leszek Wronka.
Dziennikarze bulwarówek od razu dopisali do tego historię, że próbuje On zrobić z Halinki divę i dlatego wymaga od Niej wielkich poświęceń, w tym i drakońskiej diety, które mogły doprowadzić nawet do anemii.
Sama Mlynkova nigdy tego nie potwierdziła ale też i nie zaprzeczyła. Przyznała się jednak do tego, że zrobiła szereg badań lekarskich. Na szczęście ponoć te nie wykazały niczego niepojącego. Mówi o tym w rozmowie z "Twoim Imperium": - Na pewno nie jest to anemia. W ciąży też nie jestem. Przeszłam szereg badań, teraz czekam na wyniki.
No to zdrowia życzymy i tych kilku kilogramów!












