
- W pewnym momencie nasze drogi się rozeszły. Jan chciał, żebym zamknęła teatr i zamieszkała z nim na wsi. Nie mogłam tego zrobić.
Teraz jednak Małgorzata nie opłakuje swojej straty drugiej połówki – szuka nowej. I to już siódmej.
- Oczekuję od mężczyzny, by przejął wszystkie obowiązki mojego teatru, a ja byłabym tylko żoną, dziewczyną, noszoną na rękach. Wtedy będę mogła zajmować się robieniem kolejnych sztuk o miłości. Chciałbym się znowu zakochać, ale nic na siłę. Zawsze miłość przychodzi do mnie sama, nie wiadomo skąd.
Cóż. Miejmy nadzieję, że siódemka okaże się szczęśliwa.
Teraz jednak Małgorzata nie opłakuje swojej straty drugiej połówki – szuka nowej. I to już siódmej.
- Oczekuję od mężczyzny, by przejął wszystkie obowiązki mojego teatru, a ja byłabym tylko żoną, dziewczyną, noszoną na rękach. Wtedy będę mogła zajmować się robieniem kolejnych sztuk o miłości. Chciałbym się znowu zakochać, ale nic na siłę. Zawsze miłość przychodzi do mnie sama, nie wiadomo skąd.
Cóż. Miejmy nadzieję, że siódemka okaże się szczęśliwa.













