Od pierwszych minut mecz rozgrywał się w szybkim tempie. Już w 3. minucie swoją szansę stworzył Mateusz Krajewski, ale jego strzał był niecelny. Błonianka odpowiedziała rzutami rożnymi i wolnymi, a najgroźniej było w 25. minucie, gdy Gracjan Konopski z pięciu metrów nie trafił głową do opuszczonej bramki. Fortuna sprzyjała Broni, bo chwilę wcześniej za faul żółtą kartkę obejrzał Michał Boczoń.
Radomianie atakowali pozycyjnie, ale brakowało im konkretu. W 29. minucie świetną interwencją popisał się Marceli Wasilko, odcinając prostopadłe podanie Adama Imieli do Gleba Rovdy. Dziewięć minut później ponownie nad poprzeczką uderzał Krajewski po podaniu Tafary Madembo. W 41. minucie piłka lądowała w siatce Broni, jednak sędzia Daniel Miler słusznie odgwizdał spalonego. Na przerwę drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.
Podopieczni Huberta Błaszczaka wyszli na drugą połowę z większym animuszem i szybko przyniosło to efekty. W 58. minucie Mikołaj Jagodziński wdarł się do pola karnego, sięgnął końcowej linii i wycofał piłkę na dwudziesty metr prosto pod nadbiegającego Kacpra Dąbrowskiego. Pomocnik uderzył pewnie obok słupka i otworzył wynik spotkania.
Błonianka próbowała odpowiedzieć, jednak w świetnej formie był Kacper Górski. Bramkarz Broni instynktownie obronił już w 52. minucie strzał z czterech metrów, a po zdobytej bramce pewnie wybijał piłkę po rzucie wolnym tuż przed własnym polem karnym. Zawodnikom z Błonia nie pomagała nerwowość. Alex Dobrowolski obejrzał żółtą kartkę za symulowanie faulu w polu karnym, a później kartkę zobaczył też Dariusz Partyka.
Broń nie poprzestała na prowadzeniu. Lucas Giovani popisał się solową akcją w 74. minucie, ale dobitka Dąbrowskiego była niecelna. Dwie minuty przed końcem Giovani pędził po kontrze przez całe boisko, lecz najszybszy okazał się Wasilko. W 86. minucie Brazylijczyk głową wybijał piłkę z linii bramkowej, ratując zespół przed stratą. Radomianie dowieźli jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka. W doliczonym czasie gry Gleba Rovdę zmienił Mykytyn, a Broń przypieczętowała ważne zwycięstwo.
BROŃ RADOM 1:0 BŁONIANKA BŁONIE (0:0)
Bramka: 1:0 Kacper Dąbrowski (58')
Żółte kartki: Boczoń, Dobrowolski, Partyka (Błonianka) oraz Jagodziński (Broń)
BROŃ: Kacper Górski, Jakub Holak, Lucas Giovani, Marcel Nowocin (72' Adrian Dziubiński), Gleb Rovda (90'+1 Mykytyn), Adam Imiela (kpt), Mikołaj Jagodziński (66' Igor Bułhakow), Bogdan Mytsyk, Mateusz Krajewski, Tafara Madembo (62' Mikołaj Zawistowski), Kacper Dąbrowski (81' Adrian Just). Trener: Hubert Błaszczak
BŁONIANKA: Marceli Wasilko, Alex Radwański (66' Szymon Śmieciński), Łukasz Mościcki, Gracjan Konopski (72' Szymon Głowacki), Mateusz Markowicz (kpt, 60' Adrian Wełpa), Damian Mężyk, Dariusz Partyka (85' Kuba Wiśniewski), Jan Kownacki, Michał Boczoń, Kacper Chojnowski, Alex Dobrowolski. Trener: Paweł Rzymowski
O krok od niespodzianki była Energia Kozienice, która u siebie przegrała z Mazurem Karczew 2:3. Dla drużyny z Kozienic to bardzo boląca porażka, bo punkt był na wyciągnięcie ręki. Inną historie napisał Oskar Przysucha, który wygrał na trudnym terenie w Sulejówku z miejscową Victorią 2:1 i po dobrym meczu zgarnął komplet punktów. Dla przysuszan to idealna wróżba przed najbliższą kolejką, w której na ich boisko przyjedzie właśnie Broń.
Przed Bronią trudny wyjazd w 9. kolejce. W sobotę 26 września o godz. 13:00 radomianie zagrają w Przysusze z Oskarem, który pewnie pokonał Victorię Sulejówek. Energia Kozienice zagra u siebie z MKS Przasnysz.
ZOBACZ TAKŻE:


Napisz komentarz
Komentarze