Neandertalczycy polowali tu na mamuty
Zanim Zwoleń stał się miastem, był... idealnym terenem łowieckim w epoce lodowcowej. W 1983 roku lokalny pasjonat, Jan Grudzień, dokonał odkrycia, które wstrząsnęło światem nauki – w dolinie Zwoleńki odnalazł trzonowiec mamuta. Prawdziwa sensacja przyszła jednak później - archeolodzy odkryli, że między 80 a 65 tysięcy lat temu obozowali tu neandertalczycy. Było to jedno z najbogatszych stanowisk paleolitycznych w tej części Europy! W wykopaliskach brali udział studenci z USA, Niemiec czy Hiszpanii, a ślady ich pracy i prehistoryczne krzemienie do dziś pobudzają wyobraźnię badaczy. Nazwiska uczestników tamtych poszukiwań widnieją dziś na tablicy informacyjnej w zwoleńskim rynku.
Mazowsze czy Małopolska? Krwawy spór o puszczę
Mało kto wie, że Zwoleń stał się „kością niezgody” między potężnymi książętami. Historycznie miasto leży w Małopolsce, ale granica z Mazowszem zawsze była tu płynna. W 1227 roku Konrad Mazowiecki (ten, który sprowadził Zakon Krzyżacki na ziemie polskie), marząc o podbiciu ziemi sandomierskiej, próbował przejąć tutejsze lasy Puszczy Radomskiej. Walka trwała dziesięciolecia! Dopiero jego wnuk, Konrad II, zdobył okolice Zwolenia, dokonał tego w drugiej połowie XIII wieku. Król Władysław Jagiełło w 1425 roku ostatecznie „zaklepał” to miejsce jako królewskie miasto na dawnym trakcie z Lublina do Radomia.
Polecamy:
Tajemnica krypty Kochanowskiego
Dla wielu Zwoleń to przede wszystkim Jan Kochanowski. Czy wiedzieliście jednak, że to tutaj bije serce polskiego renesansu? W podziemiach kościoła pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego znajduje się krypta rodu Kochanowskich. To tam spoczywa Mistrz Jan ze swymi bliskimi oraz spokrewnioną z nimi rodziną Owadowskich. Wizyta w tym miejscu to nie tylko lekcja historii, to niemal duchowe doświadczenie. W zwoleńskim Muzeum Regionalnym możecie zobaczyć rzeźbę pełną - głowę Jana Kochanowskiego, którą wykonał Władysław Kania. Dodajmy, że właśnie w Zwoleniu, w drugiej połowie XVI wieku Kochanowski pełnił funkcję prebendarza miejscowej parafii, zajmując się jej finansami.
Strategiczny przystanek wielkich wodzów
Zwoleń zawsze leżał na „wielkim szlaku”. To sprawiało, że gościły tu postacie z pierwszych stron podręczników. W 1808 roku stacjonował tu ze sztabem sam książę Józef Poniatowski. Z kolei podczas I wojny światowej miasto stało się bazą dla austriackiego korpusu generała Paula Puhallo. Niestety, strategiczne położenie miało też ciemną stronę – podczas II wojny światowej Luftwaffe niemal doszczętnie spaliło rynek i synagogę, kończąc tragiczną historię licznej tu wcześniej społeczności żydowskiej.
Zobacz:
Galeria zdjęć z Imienin Pana Jana w Zwoleniu w 2025 roku.
„Mistrz Gospodarności”
Starsi mieszkańcy do dziś wspominają lata 70. XX wieku, kiedy Zwoleń zdobywał tytuły „Mistrza Gospodarności”. To wtedy miasto przeżywało swój nowoczesny rozkwit. Tradycja pracy jest tu jednak znacznie starsza – już w 1555 roku zwoleńscy rzemieślnicy otrzymali prawo do zrzeszania się w cechy. Dziś, spacerując głównymi ulicami miasta, choćby Wojska Polskiego, warto spojrzeć na kaplicę świętej Anny czy pamiątkowe tablice, które przypominają, że każda kostka bruku w tym mieście ma swoją historię.
Planujesz weekendową wycieczkę? Nie omijaj Zwolenia. Zejdź z głównej drogi, odwiedź kryptę Kochanowskiego i poczuj klimat dawnych czasów.
Czytaj również:
- TOP 10 atrakcji przy trasie S7. Gdzie warto zjechać na przerwę między Grójcem a Szydłowcem?
- To miasto w regionie radomskim jest jak lep na turystów. Powstaną kolejne atrakcje!
- Tu kończy się kolejka wąskotorowa do Iłży. Na razie patrolują ją społecznicy














Napisz komentarz
Komentarze