Zobacz także: Dramatyczna noc na radomskim Ustroniu. Znamy przyczynę pożaru
Dramat nastolatka z powiatu radomskiego rozegrał się 14 lutego. Według relacji medialnych tamtego dnia Dominik pomógł kobiecie z wózkiem dziecięcym wyjść na peron. Gdy chciał wrócić do środka, drzwi przytrzasnęły mu rękę, a maszyna ruszyła do przodu. Po kilku chwilach wpadł pod wagon, doznając obrażeń zagrażających życiu.
Młodzieniec po przetransportowaniu do szpitala został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Lekarze określali jego stan jako ciężki, ale wydaje się, że wszystko, co najgorsze, jest już za nim. 20 marca informowaliśmy, że 17-letni Dominik został wybudzony ze śpiączki.
- Na razie wszyscy musimy być ostrożni w rokowaniach, ale z każdym dniem wydaje się, że jest lepiej. Do powrotu do zdrowia potrzeba będzie jeszcze dużo czasu i cierpliwości - mówił wówczas w rozmowie z "Faktem" Dariusz Hołuj, tata Dominika.
Zobacz także:
Tymczasem w sieci ruszyła na zbiórka na protezy i rehabilitację. Jak poinformowała fundacja "Podaruj Dobro", szacunkowy koszt nowoczesnych protez wraz z ich utrzymaniem przez 5 lat wynosi około 1 mln 170 tys. zł. Z kolei 150 tys. złotych będzie kosztowała intensywna, specjalistyczna rehabilitacja obejmująca naukę chodu i balansu ciała.
Rodzice 17-letniego Dominika prosili o pomoc, ale to, co się stało, przeszło najśmielsze oczekiwania. Zaledwie w jeden dzień internauci uzbierali ponad milion złotych. Jakby tego było mało, kwota rośnie z każdą minutą i niewykluczone, że do końca weekendu uda się zamknąć zbiórkę. Zachęcamy do wsparcia.
Zbiórka na pomoc dla Dominika Hołuja:







![Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA] Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-wypadek-smiertelny-pod-radomiem-droga-nieprzejezdna-1772183247.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze