Studenci radomskiej Akademii Handlowej Nauk Stosowanych mają wielkie serca. Tłumnie odpowiedzieli na apel o oddawanie krwi wybudzonemu ze śpiączki farmakologicznej Dominikowi Hołujowi.
- Nie mogliśmy przejść obojętnie wobec takiej tragedii. Musimy pomóc Dominikowi, który przy zmianie opatrunków traci wiele krwi. Przynajmniej dwa razy w ciągu roku akademickiego urządzamy zbiórkę krwi. Teraz okazja była szczególna. Dominik wykazał się wrażliwością i bohaterstwem pomagając innym. Teraz my nie zostawimy go samego – powiedziały nam organizatorki akcji studentki AHNS Weronika Zielonka i Aurelia Bator.
Przypomnijmy. Do tragedii doszło 14 lutego na stacji w Woli Bierwieckiej pod Radomiem. Dominik pomagał wyjąć z wagonu wózek. Kiedy wsiadał do pociągu drzwi zatrzasnęły się i przycięły chłopakowi dłonie. Spadł z peronu. Pociąg ruszył i pociągnął go za sobą.. Doszło do nieszczęścia. Mimo, że maszynista szybko zatrzymał skład, Dominik stracił w wypadku nogi i palce w jednej z dłoni. Został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Teraz wybudzony może być pewien, że w drogę do odzyskania sprawności i normalnego życia nie rusza sam.
Studenci AHNS zebrali krew, a anonimowy darczyńca ofiarował na leczenie Dominika 100 tysięcy złotych. Poinformowała o tym Fundacja Podaruj Dobro, która zajmuje się zbiórką środków dla walczącego o zdrowie chłopca.
ZOBACZ TAKŻE:














Napisz komentarz
Komentarze