Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 9 kwietnia 2026 06:12
Reklama

Trener, który nie umie wygrywać, ma uratować Radomiaka

483 dni. Tak długo na zwycięstwo prowadzonej przez siebie drużyny czeka nowy trener Radomiaka Bruno Baltazar. Czy fatalna passa zostanie zakończona w Lubinie? Oby. W przeciwnym razie Zielonych czeka walka o utrzymanie w Ekstraklasie.
Trener, który nie umie wygrywać, ma uratować Radomiaka
Bruno Baltazar (z prawej) wierzy, że w Radomiaku przypomni sobie, jak smakują wygrane.

Autor: cozadzien.pl / Aleksandra Podlaska

Bruno Baltazar został ściągnięty do Radomia żeby uspokoić atmosferę i posprzątać po Gonzalo Feio. Zdaniem szefów klubu największym atutem Portugalczyka jest znajomość szatni i realiów panujących w Radomiaku. Nowy trener Zielonych jest przeciwieństwem furiata Feio. Imponuje spokojem. Jak twierdzą jego współpracownicy, wyprowadzenia Baltazara z równowagi graniczy z cudem.  Piłkarze cenią trenera za ojcowskie podejście, fachowość i odporność na stres.

Tylko co z tego. Baltazar to może i zna się na swoim fachu, ale ma jedną wadę: nie potrafi wygrywać. Ostatni raz Portugalczyk cieszył się z wygranej w grudniu 2024 roku, kiedy prowadzony przez niego Radomiak pokonał we Wrocławiu Śląsk 2:1. Chwilę potem trener zakończył swoją pierwszą kadencję w Radomiu i objął drugoligowy wówczas francuski AS Caen. Klub którego większościowym akcjonariuszem jest gwiazdor Realu Madryt Kylian Mbappe.

Praca w Normandii zakończyła się totalnym fiaskiem. Caen pod wodzą Baltazara przegrał siedem meczów z rządu, a trener z hukiem wyleciał z roboty. Nie może zatem dziwić, że natychmiast przystał na ofertę Zielonych. To dla Portugalczyka jedna z ostatnich szans na udowodnienie, że nie jest trenerskim nieudacznikiem. Szansa tym większa, że wraca do ligi i środowiska, które zdążył już doskonale poznać.

- Czuję się jakbym wrócił do domu. Wierzę w drużynę i w to, że razem możemy osiągnąć wielkie rzeczy - powiedział Baltazar na powitalnej konferencji prasowej. Tyle, że w podobnym tonie wypowiadał się we Francji. Tam głosił, że jego marzeniem jest gra z Caen w europejskich pucharach. Skończyło się na spadku Czerwono-Niebieskich do trzeciej ligi.

W swoim ponownym debiucie w Radomiaku Bruno Baltazar zremisował z Motorem Lublin 1:1. W sobotę Zielonych czeka znacznie poważniejszy egzamin - mecz z celującym w ligowe podium Zagłębiem Lubin. 

ZOBACZ TEŻ

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama