Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 18:21
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Cenny remis Radomiaka Radom w domowym starciu z Motorem Lublin

W meczu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom zremisował 1:1 z Motorem Lublin. W Wielkanocny Poniedziałek kibice przy Struga 63 byli świadkami niezbyt porywającego widowiska. Podopieczni Bruno Baltazara zdobyli jednak cenny punkt do ligowej tabeli w kontekście walki o utrzymanie.
Cenny remis Radomiaka Radom w domowym starciu z Motorem Lublin

Autor: archiwum cozadzien.pl

galeria zdjęć - wkrótce

Piłkarze Radomiaka Radom przystąpili do tego spotkania z nowymi nadziejami - na ławkę trenerską Zielonych wrócił Bruno Baltazar. Przewaga Radomian nad strefą spadkową przed tym starciem wynosiła zaledwie trzy punkty. Po starciu z lubelskim Motorem, który w ostatnim czasie notuje dobrą serię, gospodarze chcieli odskoczyć od miejsc zagrożonymi spadkiem. 

Szkoleniowiec Radomiaka nie mógł w tym meczu skorzystać z pauzujących za kartki Zie Ouattary i Steve'a Kingue. W wyjściowym składzie dość niespodziewanie znalazł się Jeremy Blasco, który po raz ostatni na boisku zaprezentował się 7 listopada w domowym meczu z Cracovią - ale zagrał wtedy zaledwie kilka minut. W pierwszej "jedenastce" zagrał ostatnio 14 września w wyjazdowym starciu z Legią Warszawa. 

Pierwsze 20 minut tego pojedynku nie należało do najbardziej emocjonujących. Brakowało klarownych sytuacji z obu stron. Radomiak próbował wrzutkami, jednak niewiele z tego wynikało. Goście zadali cios w 21. minucie wykorzystując niepewność miejscowych w defensywie. Po dośrodkowaniu Sergiego Sampera w polu karnym do piłki wyskoczył Karol Czubak i skierował ją do bramki mimo asysty dwóch zawodników Radomiaka - Jana Grzesika i Ibrahimy Camary.

Radomiak mógł odpowiedzieć dość szybko, jednak w dobrej sytuacji z bliskiej odległości chybił Vasco Lopes. Chwilę później sprzed pola karnego próbował Joao Pedro - również jednak nie trafił w światło bramki. W 38. minucie próbował jeszcze raz Lopes, ale znów uderzenie było dalekie od ideału. Motor mógł podwyższyć po ładnej akcji w 44. minucie. Fabio Ronaldo na lewym skrzydle uruchomił Filipa Lubereckiego, a ten posłał dośrodkowanie w pole karne. Na posterunku był jednak Filip Majchrowicz, który dobrze interweniował nogą. Do przerwy Radomiak przegrywał 0:1 i na niedawno wymienionej murawie stadionu przy Struga 63 wypadł blado. 

Tuż po przerwie gospodarze stworzyli sobie niezłą okazję - z prawej strony uderzał Joao Pedro, jednak piłka minęła słupek bramki Ivana Brkicia. W kolejnej akcji jednak golkiper Motoru popełnił katastrofalny błąd - przy wyprowadzaniu piłki kopnął ją wprost pod nogi Rafała Wolskiego, któremu nie pozostało nic innego, jak tylko skierować futbolówkę do pustej bramki!

W 55. minucie po dośrodkowaniu główkował Grzesik, jednak piłka minęła słupek bramki ekipy z Lublina. Chwilę później z dystansu odpowiedział Mbaye Ndiaye, a Radomiaka uratował słupek! Potem gra się nieco uspokoiła. W 69. minucie znów dał znać o sobie Ndiaye, ale z ostrego kąta nie dał rady pokonać Majchrowicza. W tym fragmencie gry Motor zamknął miejscowych na ich połowie, ale wynik nie uległ zmianie. 

W 74. minucie odpowiedział sprzed pola karnego Romario Baro - piłka jednak minęła obramowanie bramki Brkicia, podobnie jak kilka chwil później po główce Mauridesa. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry "piłkę meczową" miał na głowie Marek Bartos, ale jego strzał świetnie wybronił Majchrowicz. Wynik już się nie zmienił i Radomiak zdobył cenny punkt w walce o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Po 27. kolejce Zieloni mają na swoim koncie 34 punkty.  

Radomiak Radom - Motor Lublin 1:1 (0:1)
Bramki: Wolski 47' - Czubak 21'.

Radomiak: Majchrowicz - Grzesik, Blasco, Dieguez, Joao Pedro, Camara (63' Donis), R.Wolski (75' Balde), Baro (84' Kaput), Lopes (75' Soumah), Maurides (84' Tapsoba), Luquinhas. 
Motor: Brkić - Wójcik (65' Stolarski), Bartos, Matthys, Luberecki, Samper (74' Łabojko), B.Wolski (84' Karasek), Rodriques, Ndiaye (84' Król), Czubak, Ronaldo (65' Van Hoeven). 

Sędzia: Koki Nagamine (Japonia). 
Żółte kartki: Bartos, Rodrigues, Samper. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

RKS 06.04.2026 16:56
Na 10 meczów ostatnich tylko raz wygrał Radomiak. Feio tak przygotował drużynę. To dobry trener co nie panie prezesie Stemplewski? Spadek przed nami

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
rad 06.04.2026 16:50
Przepraszam jaki "cenny remis"? Dla zespołu walczącego o utrzymanie w ekstraklasie to jest kolejna wpadka. Trzeba zmotywować zespół do zwycięstw, remisy dobre są na wyjeździe!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama