To drugi, po Łodzi, tytuł z serii ilustrowanych atlasów miast, wydawanych przez Fundację Centrum Architektury. - Prawie cztery lata temu dostaliśmy, jako wydawnictwo, zaproszenie na Radomską Wiosnę Literacką. Spędziliśmy tutaj fajne cztery dni, poznając przy okazji miasto – wspominała Agnieszka Rasmus-Zgorzelska, prezeska fundacji podczas promocji atlasu w Miejskiej Bibliotece Publicznej. - Mieliśmy już wtedy Łódź i zamarzył nam się właśnie Radom.
Przedstawienia dziejów Radomia poprzez budowle podjęły się dwie panie: Monika Lipko i Olga Stawczyk. Monika Lipko jest absolwentką historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz studiów podyplomowych konserwacja zabytków architektury i urbanistyki na Politechnice Krakowskiej. Od 2007 roku zawodowo związana z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków. Olga Stawczyk ukończyła kierunek ochrona dóbr kultury ze specjalizacją konserwatorstwo na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od dekady zawodowo związana z radomską delegaturą Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie.
- Nasze atlasy to bardzo subiektywny punkt widzenia miasta. Subiektywny, ale ściśle sformatowany – zaznaczyła Agnieszka Rasmus-Zgorzelska. - Bo obiektów musi być 60, a każdy trzeba opisać w 850 znakach. I to jest sztuka z migotliwego obrazu architektury miasta wybrać charakterystyczne obiekty czy detale.
Monika Lipko zauważyła, że taki standardowy opis architektury, który robi w pracy, to 4-5 tys. znaków. Do tego trzeba jeszcze dodać informacje o historii danego obiektu, znanych mieszkańcach, jakiś historycznych wydarzeniach... - A tu opis trzeba było bardzo zsyntetyzować, żeby zmieścić się w tych 850 znakach – mówiła.
Obie panie przyznały, że jeśli chodzi o wybór obiektów, proces nie był trudny. – Ta publikacja pokazuje historię Radomia jako pewien proces – tłumaczyła Monika Lipko. - Radom jest miastem o rodowodzie średniowiecznym, ale ta architektura, która nas otacza, powstała na przestrzeni ostatnich 200 lat i jest związana z rozwojem przemysłu. W tej XIX-wiecznej tkance są też obiekty z okresu dwudziestolecia międzywojennego, które bardzo silnie nacechowały Radom.
W „Ilustrowanym atlasie architektury” znajdziemy więc kościół św. Wacława i Osiedle XV-lecia PRL-u, lożę wolnomularską i budynek Dyrekcji Lasów Państwowych, zamek i siedzibę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, dom Brandta i kolumbarium na cmentarzu na Firleju. Wszystkie obiekty są ilustrowane, ale nie za pomocą zdjęć, tylko rysunków. „Syntetyczny rysunek pozwala pokazać obiekt bez elementów przypadkowych i nietrwałych, takich jak inne zasłaniające obiekty czy niekorzystne przebudowy, ukazać jego najbardziej charakterystyczne cechy i podkreślić ideę, jaka przyświecała projektantom. Rysunek jest też interpretacją, czyli świadectwem bezpośredniego i zaangażowanego spojrzenia na architekturę” - przekonują pomysłodawcy atlasu. Autorami ilustracji są Mateusz Gryzło i Peter Łyczkowski.
- To były poważne debaty – jak pokazać dany obiekt – przyznała Olga Stawczyk.
Mamy więc w atlasie sylwetę np. browaru Saskich, kościoła św. Teresy, Zespołu Szkół Budowlanych, dawnej Siedziby Powiatowego Związku Samorządowego czy Domu Rzemiosła. Ale część obiektów została zaprezentowana poprzez detal i to czasami zaskakujący, jak katedra, kamienica Komitetu Pięciu, Fabryka Broni czy Drukarnia Trzebińskiego.
Prezentacje architektury poprzedzone są wstępem z zarysem historii Radomia w języku polskim i angielskim. Także opisy obiektów są dwujęzyczne. Atlas zawiera także indeks osób i pracowni architektonicznych oraz bibliografię. Ponadto każdy z prezentowanych obiektów został zaznaczony na planie Radomia. - Atlas jest także spacerownikiem; mamy tu pewną linię zwiedzania – mówiła Agnieszka Rasmus-Zgorzelska. I zapowiedziała zorganizowanie, w jeden z cieplejszych dni, takiego architektonicznego spaceru.
„Ilustrowany atlas architektury” można zamówić na stronie Fundacji Centrum Architektury.














Napisz komentarz
Komentarze